KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Nie dyskutuję o numerze, jest mi to obojętne, co mam na plecach. Odbyliśmy spotkanie w klubie, szczerze porozmawialiśmy. Wiedzieliśmy po co jedziemy do Torunia. Pojadę też w SGP wśród elity.

Oskar Fajfer dla C+

Gała Adrian

"W nawiązaniu do szeregu informacji medialnych dotyczącej mojej osoby pozwolę sobie na kilka zdań, które winień jestem sponsorom, działaczom, kibicom i całemu środowisku żużlowemu. To oświadczenie jest potrzebne także w dużej mierze mi, żeby wybrzmiało to, co od kilku miesięcy zbiera się we mnie, a co ma bezpośredni wpływ na moje „dziś”.
Tych informacji, opinii i komentarzy - często nieprawdziwych, nierzetelnych, niesprawiedliwych było tak dużo, że nie jestem w stanie odnosić się do każdej z nich. Chciałbym jednak przybliżyć Państwu genezę dzisiejszej mojej dyspozycji lub bardziej „niedyspozycji”.

Przede wszystkim, perspektywa czasowa potwierdza, że największym moim błędem było podpisanie kontraktu w Poznaniu – miejscu gdzie nie wszystkim odpowiadał zawodnik o takim profilu sportowym jak mój. Już przed sezonem musiałem mierzyć się z odczuwalną na wielu płaszczyznach niechęcią Trenera. Czułem, że na każdym kroku muszę udowadniać swoją sportową wartość, co samo w sobie w sporcie nie jest niczym niecodziennym. Ale tym razem zbierany feedback przekonywał mnie każdego dnia o tym , że jest to swoista misja niewykonalna. Jak się Państwo domyślacie, a ja się boleśnie przekonałem, tak zbudowana atmosfera nie służy sportowcowi w tym, ażeby mieć „spokojną głowę” i pozostać bez wpływu na dyspozycję sportową.
W tym sporcie, ale w ogóle w sporcie, jest wystarczająca ilość stresu i presji, a dokładanie jej w sposób bezpośredni, robi się z czasem zwyczajnie nie do udźwignięcia.
To był początek utraty pewności siebie, powtarzalności, automatyzmu, a przede wszystkim czerpania przyjemności z tego co robię. Reszta wydarzyła się już w przestrzeni pozatorowej.

W tej całej niekomfortowej sytuacji stać mnie jednak było, na odniesienie jednego z największych moich indywidualnych sukcesów, mianowicie awansowałem do tegorocznego cyklu IMP. Tam, gdzie mogłem skupić się wyłącznie na sportowej stronie rywalizacji – efekt przyszedł natychmiast. Ćwierćfinał w Bydgoszczy, a dalej decydujące zawody w Grudziądzu, były bardzo udane w moim wykonaniu. Znalazłem się w gronie najlepszych żużlowców Polski bieżącego roku, pokonując moich wielu, doświadczonych i utytułowanych kolegów. Nikt mi tego nie podarował. Wywalczyłem to sportowo, na torze. Dziś niestety wiele osób, nie dostrzega wartości tego, czego dokonałem w tamtych grudziądzkich zawodach. Ale głęboko w sercu daje mi to dowód, że stać mnie na dobrą, skuteczną, bezpieczną i widowiskową jazdę.

Ten sezon jest moim, nomen omen, 13-stym na żużlowych torach. Wiele raniących mnie głęboko komentarzy sugeruje, że nie liczę się ze zdrowiem innych zawodników. Jest to kłamstwo i hejt, którym stanowczo się sprzeciwiam. Zawsze, podkreślam zawsze, staram się minimalizować ryzyko podczas uprawiania tak niebezpiecznej dyscypliny sportu. Dla siebie, ale mając również na uwadze bezpieczeństwo moich kolegów z toru. Dlatego bardzo ciężko mi jest się pogodzić z tym, że moje kilkunastoletnie doświadczenie, dorobek sportowy, profesjonalizm i mój wizerunek, zostały zdyskredytowane w tak łatwy sposób. Media społecznościowe po raz kolejny stały się miejscem „igrzysk”, gdzie hejt, nienawiść i obrażanie innych jest czymś zupełnie codziennym. A nie powinno tak być.
Chciałbym w tym miejscu, przeprosić tych, którzy w jakimś stopniu ucierpieli z powodu moich problemów i kłopotów, które przełożyły się na brak wystarczającej pewności siebie na motocyklu i koncentracji na torze. Jest mi bardzo przykro, ale kolejny raz jednak podkreślam, że zawsze wyjeżdżam na tor z myślą, że nasze bezpieczeństwo jest priorytetem. Jeździmy widowiskowo, często na limicie, ale nikt nikomu nie chce zrobić krzywdy. To jest oczywiste.

Nikt w Internecie nie będzie zabierał mi licencji. Nikt nie będzie kończył mi kariery. Przecież nikt nie domagał się tego wówczas, kiedy moi koledzy w ferworze walki łamali mi kręgosłup, czy powodowali inne kontuzje. Wiedząc, jak dziś się czuję, proszę o rozwagę tych, którzy tak bezmyślnie i bezrefleksyjnie wypisują komentarze w sieci i powielają te krzywdzące opinie w przestrzeni publicznej. Pamiętajcie, że piszecie o osobach – ludziach jak wy, które mają emocje i muszą się z nimi mierzyć. Miejcie to na uwadze.

Drodzy Państwo,
oczywiście nie jest tak, że czuję się bez winy. Z pewnością popełniłem wiele błędów. Być może największym było z mojej strony zaufanie tym osobom, które namawiały mnie na kontrakt w Poznaniu. To był początek tegorocznych problemów, które tylko się nawarstwiały. Nie traktuję siebie jako „ofiary”. Chciałbym, jednak, żeby mój przypadek był lekcją dla naszego środowiska.

Biorąc to wszystko pod uwagę, podjąłem decyzję, że kończę sezon i w tym roku już nie wystartuję w oficjalnych zawodach. Potrzebuję zdystansować się, odbudować, nabrać spokoju i zatęsknić, aby wrócić w sezonie 2024.

Na koniec chciałbym bardzo podziękować tym, którzy byli, są i nie odwrócili się ode mnie. Trudne czasy zawsze są najlepszym sitem i szybko pokazują kto jest kim.
Nie będę pisał, że „wrócę silniejszy”, bo byłaby to znowu „gra”, w którą nie zamierzam grać, a polega ona na ciągłym udowadnianiu swojej elementarnej wartości. Ja jej nie muszę udowadniać gdyż ją znam - dziś trochę jak przez mgłę, ale wierzę, że szybko przypomnę sobie jakim jestem zawodnikiem i przede wszystkim człowiekiem. Wrócę, bo kocham to, co robię. Kocham speedway. Będę cieszył się ze swojej jazdy i dawał tą radość moim bliskim i prawdziwym kibicom.

Całemu środowisku życzę dużo zdrowia i wszelkiej pomyślności.
Jestem częścią żużlowej rodziny.
Wrócę".

Ze sportowym pozdrowieniami
Adrian Gała

Korzystanie z linków socialshare lub dodanie komentarza na stronie jednoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych podanych podczas kontaktu email zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Podanie danych jest dobrowolne. Administratorem podanych przez Pana/Panią danych osobowych jest właściciel strony Jakub Horbaczewski . Pana/Pani dane będą przetwarzane w celach związanych z udzieleniem odpowiedzi, przedstawieniem oferty usług oraz w celach statystycznych zgodnie z polityką prywatności. Przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Nie dyskutuję o numerze, jest mi to obojętne, co mam na plecach. Odbyliśmy spotkanie w klubie, szczerze porozmawialiśmy. Wiedzieliśmy po co jedziemy do Torunia. Pojadę też w SGP wśród elity.

Oskar Fajfer dla C+

Odwiedź nasze social media

fb ikonkaX ikonkaInstagram ikonka

Typer 2024 - zmierz się z najlepszymi!

Najszybsze żużlowe newsy

SpeedwayNews logo

NAJBLIŻSZE ZAWODY W TV

 PGE Ekstraliga 2024
1. Orlen Oil Motor Lublin  8 17 +124
2. Betard Sparta Wrocław  8 9 +34
3. ebut.pl Stal Gorzów  7 9 -46
4. Krono-Plast Włókniarz  7 7 +4
5. KS Apator Toruń
 8 6 -9
6. NovyHotel Falubaz  7 6 -22
7. ZOOLeszcz GKM Grudziądz  8 4 -84
8. FOGO Unia Leszno  7 3 -81
 Metalkas 2. Ekstraliga 2024
1. Abramczyk Polonia  7  10 +75
2. Innpro ROW Rybnik  6  10 +28
3. Arged Malesa Ostrów
 6  8 +16
4. Cellfast Wilki Krosno  7  8 +2
5. #OrzechowaOsada PSŻ  6  7 -12
6. Texom Stal Rzeszów
 7  4 -6
7. H.Skrzydlewska Orzeł Łódź
 7  4 -46
8. Zdunek Wybrzeże Gdańsk
 6  1 -57
Krajowa Liga Żużlowa 2024
1. Ultrapur Start Gniezno
 4  6 +18
2. Trans MF Landshut Devils  5
 6 -25
3. Unia Tarnów  4
 4 +37
4. Optibet Lokomotiv  5
 4 -7
5. OK Bedmet Kolejarz Opole  4  4 -20
6. PKS Polonia Piła  4  2 -3

Klasyfikacja końcowa SGP 2022

1. Bartosz Zmarzlik
166
2. Leon Madsen
133
3.  Maciej Janowski
106
4. Fredrik Lindgren 103
5.  Robert Lambert 103
6. Daniel Bewley
102
7. Patryk Dudek 102
8. Tai Woffinden 93
9.  Martin Vaculík
91
10. Jason Doyle 83
11. Mikkel Michelsen 82
12. Jack Holder 67
13. Max Fricke 52
14. Anders Thomsen 51
15. Paweł Przedpełski
29

PARTNERZY

kibic-zuzla logozuzlowefotki-logo
WszystkoCzarne blog

Pomóż kontuzjowanym

KamilCieślar
DW43