KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Mamy swój plan i apeluję w tym momencie do mediów, by nie atakowały nas w okresie zimowym tak, jak medialnie niszczony był Lublin przed kilkoma laty i Ostrów przed rokiem. Będziemy w zimie na pewno intensywnie pracować nad tym, aby zbudować drużynę z zębem.
Grzegorz Leśniak, prezes Cellfast Wilków

Ocena użytkowników: 5 / 5

Star ActiveStar ActiveStar ActiveStar ActiveStar Active
 

smederna2017To nie będzie długi tekst, sprowadzający się w zasadzie do jednego prostego pytania, ale wart jest osobnej publikacji. Podobnie jak od kilku lat, głosem wojącego na puszczy, piszemy i apelujemy o poprawienie formuły wyłania Indywidualnego Mistrza Polski, uczynienie jej sprawiedliwszą i bardziej obiektywną, tak teraz słówko o DMP. Finał IMP to jednak impreza jednodniowa, rzec można: pokrzyczą kilka dni (koneserzy miesiąc), i przestaną. Za rok napiszemy znowu to samo. Ekstraliga to już jednak inny kaliber, to cały sezon emocji. Dlaczego - pytam - w tej naszej "najlepszej lidze świata" wciąż trwamy przy jedynie słusznej koncepcji "krzyżowania" par w półfinałach: pierwszy z czwartym, drugi z trzecim?


Zamysł jest oczywiście prosty i czytelny dla każdego - walczymy cały sezon po to, żeby zdobyć 1. miejsce po fazie zasadniczej, a w nagrodę dostać za rywala tego najsłabszego z "wielkiej czwórki". Wszystko ładnie, tyle tylko, że żużel to sport naprawdę specyficzny. Niby drużynowy, ale ja raczej używam pojęcia "udrużynowiony". Dość pokracznie i na siłę. Co z tego, że drużyna wygra 12 meczów z rzędu, jeśli w tym trzynastym (pechowym, a jakże) lider dozna kontuzji, a chwilę później podstawowy junior połamie się na jakiejś młodzieżówce, albo wywinie "niesportowy" numer. Nie wspomnę nawet o wypływających pod koniec sezonu problemach z płatnościami, ale i tak bywa, nie można tego wykluczać. Mamy wówczas drużynę, która zajęła np. 2 miejsce, ale obiektywnie u progu play off jest najsłabsza. Jak poraniona przez wilki łania.

Już kilka lat temu wpadli na to w innych żużlowych ligach, w Szwecji i Anglii. Efekt? Taki, jakiego należało oczekiwać - menadżerowie biorą pod uwagę aktualną dyspozycję i aktualny potencjał rywali. To, co "tu i teraz". Bo kogo we wrześniu obchodzi, że drużyna X wygrała wszystkie swoje mecze w kwietniu i maju?

Dlaczego u nas nie dajemy najlepszym takiego atutu? Przecież to byłaby największa, wymierna nagroda za ich wysiłek. I zupełnie nie musi tu zajść co roku casus plagi kontuzji w szeregach jednego z finalistów (przeciwnie - oczywistym jest, że nawet kilka lat z rzędu może być pod tym względem łaskawych). Takim samym czynnikiem - ważnym, jeśli nie decydującym - jest np. subiektywne "czucie się dobrze" na torze danego rywala. Ktoś może zająć 4. miejsce, ale sztab klubu z "jedynką" uważa, że ich zawodnicy najlepiej czują się na torze klubu z drugiego miejsca. Wybierają więc tego rywala, ponosząc przy tym ryzyko, że jeśli pomylili się w swych rachubach, marzenia o złocie prysną już na etapie 1/2 finału. Co w tym dziwnego czy niesportowego?

Przykład z życia - proszę bardzo. Ostatnie zakończone rozgrywki Elitserien (2017). W ćwierćfinałach najlepsza, najwyżej sklasyfikowana Dackarna mogła wybrać ostatnią z awansujących do play off Rospiggarnę. Ale bano się ich, bo w Rospiggarnie liderem był prący po złoto IMŚ Doyle, a na własnym torze byli w stanie wysoko wygrać z każdym. Wybór padł więc na przedostatnią Smedernę, którą afera dopingowa Grigorija Łaguty pozbawiła najważniejszego zawodnika. Žagar miał wówczas totalnie niewyraźny sezon, a pozostali (Walasek, Aspgren, Michelsen, Lebiediew) przedstawiali raczej I-ligową moc. Przegrywali wyjazdy, a w Eskilstunie każdy, kto chciał, robił co najmniej 43 punkty. Rozsądny wybór? Pewnie, że rozsądny - zachwalali wszyscy. Zachwalali tak jeszcze po pierwszym meczu, kiedy Lindgren, Dudek, Janowski i Holta wywieźli 44 "oczka" z toru "Kowali". Rewanż wydawał się formalnością. ...A potem spadły liście, przyszła jesień, w Szwecji zaczęły się deszcze, małe rozrabiaki z Bullerbyn przebudziły potwora Žagara - i mieliśmy najpiękniejszą bajkę żużlowego sezonu 2017. Tak było.

Ten układ ma jeszcze jeden plus - od początku wszystko jest jasne i transparentne. Wygrywasz - wybierasz. Jak z polem startowym przed finałem GP. Jak jest teraz? Teraz teoretycznie też jest wszystko jasne. Teoretycznie... W praktyce co rusz przed ostatnią rundą (i przedostatnią) słyszymy dywagacje, czy klub X, mający już pewny awans, przyłoży się do meczu, bo niewykluczone, że dużo bardziej opłaca mu się przegrać. Czyli też "wybrać sobie rywala". Cudzysłów nieprzypadkowo, bo tego typu "wybierania" nie chcemy. Po co nam takie mecze, w których ktoś jedzie po to, żeby specjalnie przegrać? To samobój dla każdego sportu.

Do grobowej deski pozostanę zwolennikiem wyłaniania Indywidualnego i Drużynowego Mistrza Polski w klasycznej formule, ale - skoro już doszliśmy w rozwoju żużla do takiego etapu, że bez udziwnień się nie da, bo (rzekomo) telewizja tego "nie kupi" - to zostawmy chociaż tym finalistom IMP punkty zdobyte w fazie zasadniczej (jak w Danii), a najlepszej drużynie po rundzie zasadniczej dajmy wolność wyboru. Niech sami zdecydują, z kim chcą jechać.


Jakub Horbaczewski

Korzystanie z linków socialshare lub dodanie komentarza na stronie jednoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych podanych podczas kontaktu email zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Podanie danych jest dobrowolne. Administratorem podanych przez Pana/Panią danych osobowych jest właściciel strony Jakub Horbaczewski . Pana/Pani dane będą przetwarzane w celach związanych z udzieleniem odpowiedzi, przedstawieniem oferty usług oraz w celach statystycznych zgodnie z polityką prywatności. Przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Mamy swój plan i apeluję w tym momencie do mediów, by nie atakowały nas w okresie zimowym tak, jak medialnie niszczony był Lublin przed kilkoma laty i Ostrów przed rokiem. Będziemy w zimie na pewno intensywnie pracować nad tym, aby zbudować drużynę z zębem.
Grzegorz Leśniak, prezes Cellfast Wilków

po kredzie 315x155px 02

NAJBLIŻSZE ZAWODY W TV

 PGE Ekstraliga 2022
1. Motor Lublin
14 31 +168
2. zielona-energia.com Włókniarz
14 24 +124
3. Moje Bermudy Stal Gorzów 14 20 +55
4. For Nature Solutions Apator 14 18 +2
5. Betard Sparta Wrocław 14 17 +58
6. Fogo Unia Leszno 14 15 -12
7. ZOOLeszcz GKM Grudziądz 14 12 -136
8. Arged Malesa TŻ Ostrovia
14 0 -259
 eWinner 1. Liga 2022
1. Abramczyk Polonia Bdg.
14 30 +77
2. Stelmet Falubaz ZG 14 24 +153
3. Cellfast Wilki Krosno 14 20 +44
4. Trans MF Landshut Devils 14 17 -11
5. H. Skrzydlewska Orzeł 14 14 -29
6. Zdunek Wybrzeże Gdańsk 14 13 -50
7. ROW Rybnik
14 11 -62
8. Aforti Start Gniezno 
14 11 -122
2. Liga Żużlowa 2022
1. OK Bedmet Kolejarz Opole
 12 21 +130
2. SpecHouse PSŻ Poznań  12 21 +109
3. Metalika Recycling Kolejarz  12 21 +68
4. Optibet Lokomotiv Daugavpils  12 18 +44
5. TEXOM Stal Rzeszów  12 11 +12
6. Unia Tarnów  12 10 -132
7. Budmax-Stal Polonia Piła  12 3 -229

Klasyfikacja SGP 2022 (po 7/10 rund)

1. Bartosz Zmarzlik
108
2. Leon Madsen
92
3.  Daniel Bewley
84
4.  Patryk Dudek 76
5. Maciej Janowski 74
6. Fredrik Lindgren 70
7. Robert Lambert 68
8. Tai Woffinden 64
9.  Mikkel Michelsen 61
10.  Martin Vaculík 58
11.  Jason Doyle 57
12. Anders Thomsen 51
13. Jack Holder 50
14. Max Fricke 43
15. Paweł Przedpełski
25

PARTNERZY

kibic-zuzla logozuzlowefotki-logo
WszystkoCzarne blog

Pomóż kontuzjowanym

KamilCieślar
DW43