ATL SPEEDWAY2

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Jabłoński MirosławMój występ był żenujący. Szliśmy cały czas z ustawieniami nie w tę stronę. Adrian Gała jako jedyny zasługuje na słowa pochwały. To się nie może powtórzyć.

Mirosław Jabłoński po meczu w Lublinie (Polsat)

sportZ

cieślak-włókniarz1975W pierwszej części naszego subiektywnego, "kevlarovego" rankingu sklasyfikowaliśmy dolną połówkę ligowców. Dziś - TOP 10. Przypominamy, iż kryteriami nadrzędnymi oceny były: walory historyczne i wierność tradycji, symbolika, estetyka kompozycji plus wartości dodane. Premiowaliśmy np. oznaki kreatywności projektantów i odejście od wyświechtanych schematów. Na cenzurowanym natomiast znalazły się ośrodki, dla których klubowy plastron stał się synonimem reklamowego słupa. Spośród 23 ekip listę zamknęły Rzeszów, Lublin i Wrocław, niemal cała druga dziesiątka składała się z drużyn I i II-ligowych, a najbliżej elity znalazł się - być może już niebawem ekstraligowy - łódzki Orzeł. Tym razem wkraczamy w grono najlepszych. Kto wygrał? Z pewnością niektórzy będą zaskoczeni.

 

10. Włókniarz Częstochowa

Walasek-Wlokniarz

Rys. 30. Grzegorz Walasek w kevlarze Włókniarza 2014

WładysławOpolczyk

Rys. 31. Historyczna Pieczęć Władysława Opolczyka, "dziedzica i pana Rusi"

Częstochowa-herb

Rys. 32. Herb Częstochowy

Nieodłącznym symbolem Włókniarza jest lew. Od lat zajmuje honorowe miejsce na strojach częstochowskich zawodników, choć graficznie jego wizerunek ewoluował. Ale skąd tak naprawdę jego obecność? Dociekliwy kibic szybko ustali, że król zwierząt nie wziął się znikąd, a wywodzi się wprost z herbu Częstochowy (rys. 32). No dobrze, ale skąd ów lew - zwierzę majestatyczne, ale niespecjalnie kojarzące się z Polską - w herbie miasta z województwa śląskiego? Otóż fundatorem grodu był Władysław Opolczyk - książę opolski, którego symbolem był żółty, piastowski orzeł (por. Kolejarz Opole w cz. I), a zarazem namiestnik Rusi Czerwonej, ziemi, która - pomijając rozbiorową zawieruchę - od XIV w. aż do agresji radzieckiej w 1939 r. wchodziła w skład Rzeczypospolitej, a która w herbie miała właśnie lwa. Przykład: stolica historycznej Rusi Czerwonej, Lwów - czyli perła w koronie polskich miast. [6]

ziemiaLwowska01410

Chorągiew rycerstwa Ziemi Lwowskiej z okresu Wielkiej Wojny z Zakonem Krzyżackim (1409-1411)

Częstochowski lew przez lata przeszedł prawdziwą rewolucję, choć jego obecny wizerunek nawiązujący do historii z lat 70. jest chyba najbardziej udany. Ale uwaga, teraz prawdziwa gratka dla kibiców speedwaya. Mamy dla Was zadanie: znajdźcie różnicę między rys. 33 (stare logo wytwórni filmowej Metro Goldwyn Mayer) a rys. 34.

MGM

Rys. 33. Stare logo wytwórni filmowej Metro Goldwyn Mayer

Jurczyński-Włókniarz

Rys. 34. Andrzej Jurczyński w plastronie Włókniarza w latach 70.

Zatem śmiało można stwierdzić, że klub z Częstochowy ma... wiele wspólnego z Hollywood. Złośliwi powiedzą, że to kolejna analogia, po bajecznych kontraktach. Z pewnością obecnie przed kibicami CKM-u prawdziwy horror, rodem z Hitchcocka, z pytaniem czy ich ulubiona drużyna zdoła się uratować przed bankructwem, w roli głównej. My, i chyba cała żużlowa Polska, liczymy, że mimo wszystko skończy się jak w dobrej komedii romantycznej, czyli happy endem.

Jeżeli chodzi o samą ocenę częstochowskich kevlarów, to oczywiście wciąż należą do czołówki ligi. Włókniarz sklasyfikowałbym jeszcze wyżej, gdyby wizerunek lwa był powiększony i znalazł się w środkowej części kevlaru, na wzór tego, który dumnie nosili na piersiach Marek Cieślak, Andrzej Jurczyński i ich koledzy z wielkiego Włókniarza lat 70.


9. Ostrovia Ostrów Wlkp.

 

Lahti Timo

Rys. 35. Timo Lahti w kevlarze Ostrovii 2014

Ostrovia-odwrót

Rys. 36. Kevlary Ostrovii 2014 na odwrocie

Klub żużlowy z Ostrowa Wielkopolskiego zmieniał nazwę swojej drużyny niemal tak często, jak Jesper Monberg zmieniał nazwiska i klubową przynależność. No dobrze, sympatycznego Duna nikt nie przebije, ale było tego naprawdę sporo. Pomyślmy... KM, potem Stal, następnie Ostrovia, Iskra, znowu KM, teraz ponownie Ostrovia. Pomijając już pojawiających się i znikających sponsorów. Co będzie w następnym wcieleniu? Matematyka wskazywałaby na Iskrę, i może dobrze, bo "stali" w lidze i tak jest już dużo (a kto wie, czy nie będzie jeszcze więcej, jeśli Unibax zmieni swoją nazwę po odejściu Karkosika). Do tego czasu ostrowska drużyna może się szczycić niezwykle chwalebną nazwą, nawiązującą do najstarszych klubów sportowych w Polsce, takich jak Cracovia, Resovia, Tarnovia czy Polonia Bydgoszcz. Warto zauwazyć, że wszystkie te kluby łączy wspólna cecha - patriotyczne, pasiaste barwy klubowe. Stroje Ostrovii od przodu są dość banalne, czyli duży herb klubu wraz z herbem miasta, ale od strony pleców (rys. 36), tradycyjne biało-czerwone pasy wyglądają doprawdy znakomicie. Sądzę, że byłoby jeszcze lepiej, gdyby ten sam motyw zastosować również z przodu. Jak na razie, pewna pierwsza 10-tka.


8. Wanda Kraków

Karlsson-Wanda

Rys. 38. Magnus Karlsson w kevlarze Wandy Kraków 2014

Stolica Małopolski to prawdziwa kopalnia legend i symboli. To z niej również czerpie klub z Nowej Huty. "Ta, która nie chciała Niemca" (jakoś się nie dziwimy...) znajduje się w nazwie drużyny, zaś na plastronach Wandy widnieje stylizowana litera "K”, która kibicom starszym i tym w średnim wieku (smutna konstatacja, też już jesteśmy w tej grupie) kojarzy się nieuchronnie z widzianym setki razy dawnym symbolem krakowskiego oddziału TVP. Dla odświeżenia wspaniałych wspomnień z lat 90., przypomnienie słynnej planszy:

TVP-Krakow

Rys 37. Plansza tytułowa TVP Kraków z lat 90.

Trudno sobie wyobrazić bardziej historyczny symbol niż wizerunek z drzwi katedry wawelskiej. W dodatku plastron Wandy został w ostatnim czasie dobrze dopracowany, dodano nowe motywy graficzne, co tylko go wzbogaca. Warto zauważyć jak proporcjonalnie niewiele miejsca zajęła reklama tytularnego sponsora na kevlarze. "Krakusy" są rewelacją na II-ligowym froncie - i rewelacją naszego rankingu. Za rok pierwsza piątka? Poczekajmy jeszcze czy po ewentualnym awansie i wzroście zainteresowania sponsorów uda się ten trend podtrzymać.

 

7. Stal Gorzów

świderski-stal

Rys. 42. Piotr Świderski w kevlarze Stali Gorzów 2014

 
No to czas na "moich”. Stal Gorzów, mimo iż jest legendą polskiego żużla, nigdy w swojej historii nie doczekała się jakiegoś jednego, charakterystycznego symbolu widniejącego na plastronach, poza herbem klubu. I moim zdaniem wielka szkoda, bo do tej roli jak ulał pasowałby orzeł brandenburski z Herbu Gorzowa (rys. 39). Równie dobrze takim symbolem mogłaby być koniczynka (nie każdy to wie, ale herb Gotrzowa to czerwony orzeł, uzbrojony w złoto trzymający w szponach... dwa zielone liście koniczyny). Cóż, mielibyśmy wtedy "polski Panathinaikos”.

Gorzów-herb

Rys. 39. Herb Gorzowa Wielkopolskiego

Co ciekawe, działacze Stali próbowali na początku lat 60. wykorzystać ów motyw z orłem na plastronie, ale postanowili umieścić na nim jedynie szpony wpisane w coś na wzór motocyklowego koła (rys 40).

Stal Gorzów-lata60

Rys. 40. Plastron Stali Gorzów z lat 60.

Pomysł jednak nie przyjął się na dłuższą metę (dlaczego - to też ciekawe pytanie, na które coraz mniej pamiętających tamte czasy jest w stanie odpowiedzieć), stąd, siłą rzeczy, na strojach gorzowskich żużlowców błyszczał głównie herb Stali, który notabene przez lata bardzo ewoluował (rys.41). Sam zespół zaś zawdzięcza swoją historię i nazwę Zakładom Mechanicznym "Gorzów", które były mecenasem drużyny w latach PRL-u.

Stal Gorzów-herby stare

Rys. 41. Herb Stali Gorzów na "osi czasu”

 

Wzory kevlarów na rok 2014 większości kibiców bardzo przypadły do gustu. Pomysł z podzieleniem stroju na dwa pionowe pasy (żółty i niebieski) wyszedł znakomicie. Za to duży plus, natomiast mankamentem Stali Gorzów jest to, że w ostatnich latach zmieniała wygląd swoich plastronów i kevlarów aż nazbyt często.

Subiektywnie - najlepszy plastron w historii :)

Świst

Rys. 43. Piotr Świst


6. Apator Toruń

Fajfer-unibax

Rys. 44. Oskar Fajfer w kevlarze Apatora Toruń 2014

Ekipa z Torunia w XXI wieku jest bardzo stała jeżeli chodzi o plastrony i kevlary. W ich centralnym punkcie zawsze, choć w różnej konfiguracji, znajdują się trzy poziome pasy w barwach klubu, do tego herb Torunia ze słynnym Aniołem oraz herb klubu. W tym roku stroje drużyny toruńskiej wyglądają wyjątkowo schludnie, m.in. dzięki dodaniu żółtych pasków na czarnych elementach kevlaru. I choć za jeden z najbardziej udanych plastronów "Aniołów" uważam ten z poniższego rys. 45 (ze względu na uwydatnienie symbolu anioła), to obecny wzór oceniam wysoko. Stał się, ze względu na wspomnianą stałość, prawdziwą marką "Aniołów" na ligowym podwórku.

apator-lata90

Rys. 45. Plastron Apatora Toruń z lat 90.

A skąd w ogóle ta piękna, uskrzydlona i uduchowiona postać w herbie Torunia? Otóż po inkorporowaniu miasta przez Rzeczpospolitą doszło do Wojny Trzynastoletniej. Trudy zmagań z Zakonem, zwłaszcza finanasowe, spowodowały, że mieszkańcy miasta, już jako poddani króla polskiego, postanowili odwołać się do boskiej pomocy. Odtąd Toruń znajduje się pod anielską opieką, czego widocznym symbolem jest wizerunek Anioła na nowej pieczęci miasta, po raz pierwszy użytej w 1470 r. [7].

Jak wiadomo, w Toruniu nadchodzi czas zmian. Zobaczymy, czy i w jakim stopniu dotyczyć one będą klubowych kevlarów. Gdyby tak powrócić do wzoru z mistrzowskich lat 90., chyba nikt nie miałby nic przeciwko. Nie tylko w Toruniu. Tym razem lokata tuż za pierwszą 5-tką, za rok... Poczekajmy.


5. Falubaz Zielona Góra

pepe

Rys. 48. Piotr Protasiewicz w kevlarze Falubazu Zielona Góra 2014

 
Czas na ocenę rywali zza miedzy. Były i chyba już obecny mistrz świata, Greg Hancock, powiedział kiedyś, tuż po podpisaniu kontraktu w Falubazie, że najbardziej ucieszą się jego dzieci - bo teraz tata będzie jeździć z Mickey Mouse. Pomysł z bohaterem Disneya jako symbolem klubu jest jednym z najoryginalniejszych w historii całej sportowej Polski. I chyba nikt, poza samymi autorami tego przedsięwzięcia, nie wie, dlaczego wybrano akurat Myszkę Miki, a nie na przykład Kaczora Donalda albo Psa Pluto. Za to każdy, kto korzysta z Internetu dowie się szybko, że tę wiekopomną myśl wpadli: zawodnik ówczesnych Zgrzeblarek Zielona Góra Bonifacy Langner oraz spiker Andrzej Szurkowski. Oto co mówią na ten temat zielonogórskie kroniki (pisownia oryginalna):

Zawodnicy LPŻtu odnoszą na inagurację sezonu 1961 wysokie zwycięstwo nad Kolejarzem Opole 52:24. Niestety radość trwała krótko, do końca lipca zawodnicy LPŻtu przegrali aż 11 spotkań. LPŻ nie jest już w stanie utrzymymać sekcji żużlowej dlatego już w czasie sezonu rozpoczęły się poszukiwania zakładu patronackiego, który przygarnął by prężnie działającą sekcję żużlową. Wybór pada na Lubuską Fabrykę Zgrzeblarek Bawełnianych, które park maszynowy okazał się niezwykle przydatny zielonogórskim żużlowcom. Protokół w tej sprawie przekazania sekcji został podpisany 9 sierpnia 1961 roku i od tego momentu Zgrzeblarki przyjęły regulaminowe zobowiązanie w stosunku do Polskiego Związku Motorowego. Pierwsze zawody ligowe pod nowym szyldem rozegrano 20 sierpnia 1961 roku. Na zielonogórskim torze spotkały się w zaległym spotkaniu drużyny KM Zgrzeblarki i Sparty Śrem, a mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 49:27. Po zmianie nazwy zastanawiano się nad projektem nowych plastronów oraz symbolu dla zielonogórskiego klubu. Pierwszym pomysłem było umieszczenie na plastronach symboli zwiazanych z miastem. Planowano umieszczenie kiścia winogron oplecionego liśćmi, jednak było to zbyt skomplikowane do wykonania więc ostatecznie na plastronie zielonogórskiej drużyny pojawił się liść winnej latorośli. Niestety z powodu braku odpowiednich materiałów i użytej kolorystyki wzór ten nie przypadł do gustu zawodników i publiczności więc trwały ożywione dyskuje na temat innych projektów. W jednej z rozmów Bonifacego Langnera ze spikerem Andrzejem Szurkowskim padł pomysł aby umieścić na plastronie wizerunek myszki Miki znajej z filmów Walta Disneya. Klubową maskotkę zaprojektował podobnie jak nowe plastrony Bonifacy Langner, od tego czasu myszka Miki została oficjalną maskotką klubu. Oryginalny pomysł i świetnie wykonane plastrony zyskały uznanie nawet we władzach żużlowej centrali w Warszawie [8].

Ach, te piękne pionierskie czasy, gdzie zamiast całej armii ceniących się PR-owców, markę i tak znakomity "brand” klubu wymyślają, projektują i wykonują… żużlowiec wraz ze stadionowym spikerem. Dziś młodzi napisaliby #MistrzostwoŚwiataEver

Jak widać, zanim Myszka Miki "zyskała uznanie we władzach żużlowej centrali”, klub z Zielonej Góry próbował wykreować swoją markę w sposób klasyczny, wykorzystując coś charakterystycznego, co kojarzy się z miastem, w tym przypadku kiść winogron. I pewnie, gdyby tylko ówczesna technika na to pozwalała, dziś zielonogórscy żużlowcy startowaliby z taką podobizną na strojach. A kto wie, czy o wyborze Myszki Miki nie zdecydowały właśnie produkty przetworzone z tych winogron, które urozmaiciły jedną z takich "narad”...

Wielu kibiców zadaje sobie pytanie: no dobrze, ale co z prawami autorskimi? Cóż, jeśli wysilimy wzrok i porównamy falubazową myszkę (rys. 46) z oryginałem Disneya (rys. 47), szybko okaże się, że można zauważyć więcej różnic, niż porównując wyżej częstochowskiego Lwa do starego loga Metro Goldwyn Mayer. Nie ma więc sprawy - oficjalnie, według litery prawa, to nie jest żadna Myszka Miki.

mycha-falubaz

Rys. 46. Zielonogórska wersja Mickey Mouse

mycha-disney

Rys. 47. Oryginalna wersja Mickey Mouse

Co jeszcze zastanawia w tej historii? Chyba głównie pytanie, jak to się stało, że tak "imperialistyczny” projekt, rodem z amerykańskich bajek, stał się symbolem klubu żużlowego w kroczącym słuszną drogą socjalizmu PRL-u? W dodatku w mieście z promowanym przez władze do obrzydzenia festiwalem piosenki... radzieckiej? Wszak musiał zyskać uznanie partyjnego betonu w postaci władz PZM. A z pewnością swoje "propozycje nie do odrzucenia" mógł wtrącić Komitet Wojewódzki. Ciekawa zagadka historii, którą być może rozjaśni dopiero dekada, w której ostatni z tych, którzy działali w tamtym ustroju, mają (lub chcą mieć) wpływ także na obecną rzeczywistość polityczną.

Jako ciekawostka, warto dodać, że w III RP, u jej progu konkretniej, władze Falubazu (Morawskiego) poszły już na całość i oprócz "Mychy" umieściły na swoich strojach także... amerykańską flagę. Dziś kibic oglądający tamte, pożółkłe już fotografie sprzed 25 lat może się zastanawiać, czy chodziło o promocję biznesu tytularnego sponsora, czy o pełnię nawiązanie do genezy klubowego logo w latach pierwszego zachłyśnięcia się demokracją i Zachodem. Ta wielka amerykańska flaga, mikroskopijna "Mycha" i M jak Morawski to także część falubazowej historii.

Morawski1993Morawski Zielona Góra 1993. Jak nazywa się zawodnik dla którego "Myszki" na kevlarze zabrakło?


Oceniając tegoroczne kevlary Falubazu, z tak oryginalnym i rozpoznawalnym symbolem na eksponowanym miejscu, z jednej strony doceniam wszystko, co zrobiono, by do pięknej historii nawiązać, z drugiej mam jednak niekłamane wrażenie, że "skóry" z 2-3 poprzednich lat były ciut bardziej udane. Tylko dlatego Falubaz tym razem poza podium rankingu.

Subiektywnie - najlepszy plastron w historii:

dobrucki

Rys. 49. Rafał Dobrucki w kevlarze Falubazu Zielona Góra 2009

 

4. Unia Leszno

baliński

Rys. 50. Damian Baliński w kevlarze Unii Leszno 2014

Szarżujący byk jest od kilkudziesięciu lat prawdziwą ikoną leszczyńskiego żużla, choć - o czym nie każdy wie - nie znalazł się na plastronach Unii od początku jej istnienia. Byk na plastronie musiał zostać zapożyczony z herbu Leszna. Ten, w połowie wykorzystuje herb "Wieniawa" rodu Leszczyńskich, choć istnieją spory, czym tak naprawdę jest wizerunek z herbu Leszna. Źródła podają, że w herbie Leszczyńskich znajduje się głowa żubra (lub bawołu) [9]. Inne mówią, że jest to tur [10], a część kibiców zwraca uwagę, że Unia Leszno omyłkowo (?) wykorzystała jako swój symbol wizerunek byka, a nie tura. Choć są źródła, które twierdzą, że właśnie powinien być to byk. Komu tu wierzyć? Z pewnością w zimowe wieczory warto poczytać (krótka i ciekawa rozprawa nt. historii leszczyńskiego herbu autorstwa Aleksandra Piwonia - polecamy).[11] [12]

Jakkolwiek by nie było, szarżującego byka na żółtym tle rozpozna każdy kibic żużla w Polsce. Kilka lat temu działacze Unii postanowili wrócić do jego historycznego wizerunku z lat 80., który musi się kojarzyć z największymi sukcesami i wybitną generacją leszczyńskich zawodników. Czasem jest tak, że zmieniając coś dla samych zmian (czyli "liftingu" jak obecnie zwykło się mawiać w korporacjach) psuje się coś, co ma swoje lata, ale jest dobre. Lub bardzo dobre. Święte dla leszczynian niebiesko-białe barwy, świetnie uzupełniające klubowy strój, szarżujący byk w centrum - i nawet pomimo natłoku sponsorów - wysokie miejsce w naszym rankingu.

Leszno-herb

Rys. 51. Herb Leszna

Subiektywnie - najlepszy plastron w historii:

UniaLeszno-staryHerb

Rys. 52. Plastron Unii Leszno z lat 80.

 


3. Polonia Bydgoszcz

jędrzejewski-polonia

Rys. 53. Marcin Jędrzejewski w kevlarze Polonii Bydgoszcz 2014

Czarny gryf na plastronach Polonii widnieje niemal od początku istnienia żużla nad Brdą. Wywodzi się z herbów rodowych książąt pomorskich. Po II wojnie światowej nowo powstały milicyjny klub Gwardia wchłonął zawodników bydgoskiego BKS-u, który, jako klub "burżuazyjny” i o tradycjach niepodległościowych zdążył już popaść w niełaskę socjalistycznych władz [13]. Tym, którzy wytykają tę "milicyjność" polonistom warto przypomnieć, że w tamtych czasach nikt nie pytał się o zgodę, czy klub życzy sobie być gwardyjski, wojskowy czy kolejowy. Rok po odwilży gomułkowskiej, w 1957 roku, wróciła nazwa "Polonia”, choć pieczę nad klubem nadal sprawowała milicja, a barwy klubu pozostały niebiesko-biało-czerwone. W wyniku perturbacji finansowych, w 2006 roku klub zmienił swoją osobowość prawną, jednocześnie w odpowiedzi na apel najzagorzalszych fanów, powracając do tradycyjnych biało-czerwonych barw. Polonia, po kilkudziesięciu latach znowu jest biało-czerwona, a na kevlarach polonistów wciąż pozostaje niewzruszony niczym Gryf. Wciąż są tacy w Bydgoszczy, którzy za "swoją" Polonię uważają tylko tę Polonię Gollobów, z gwardyjskimi pasami i starym herbem. Trudno jednak zaprzeczyć, że byliśmy świadkami jedngo z najważniejszych powrotów do tradycji w całym polskim sporcie. Tradycji pięknej i przedwojennej.

 

2. Start Gniezno

wawrzyniak-start

Rys. 54. Dawid Wawrzyniak w kewlarze Startu Gniezno 2014

W XXI wieku, m.in. w związku z problemami finansowymi klubu, zespół z Gniezna niemal rok w rok zmieniał wygląd swoich plastronów, tworząc różne kompozycje z herbem Startu w roli głównej. Drugie miejsce dla takiego klubu?! Tak, bo są po temu argumenty. Ostatnio działacze z Gniezna podjęli fantastyczną decyzję o powrocie do łask historycznego wyglądu plastronu (rys. 55) na jednolitych kevlarach. Bo czy może być coś bardziej symbolicznego dla kubu z pierwszej stolicy Polski niż piastowski, biało-czerwony orzeł w koronie zapożyczony z herbu miasta? Zauważamy i doceniamy. Do pełni szczęścia brakuje tylko czerwono-czarnych pasków, które gdzieś zniknęły.

Subiektywnie - najlepszy plastron w historii:

startGniezno-historyczny

Rys. 55. Historyczny plastron Startu Gniezno


1. And the winner is... Wybrzeże Gdańsk

gafurow-wybrzeże

Rys. 56. Renat Gafurow w kevlarze Wybrzeża Gdańsk 2014

Pierwsze miejsce w rankingu dla Wybrzeża Gdańsk. I to bynajmniej nie na pocieszenie po spadku, i sezonie znaczonym fatalną postawą żużlowców znad morza w Ekstralidze. Stroje gdańszczan uważam za najbardziej estetyczne i piękne w swej prostocie. Być może w dużej mierze z powodu zastosowania białego koloru jako motywu przewodniego. Coś chyba w tym jest. Pamiętamy, jaką furorę zrobiły zeszłoroczne białe kevlary Falubazu.

Wartość estetyczna to jedno, ale prócz niej kevlary gdańszczan posiadają wszystkie kluczowe cechy, jakie w naszym rankingu postawiliśmy na piedestale, w tym mocny akcent historyczny, nawiązujący wprost do dawnych plastronów GKS-u z lat 80. (rys. 57). No i wreszcie, sam motyw korony z dwoma krzyżami, zapożyczony z herbu Gdańska, nie tylko znakomicie współgra z całością na kevlarze, ale wiąże się także z kilkusetletnią, burzliwą historią miasta, przypominając nam i krzyżackie panowanie, i objęcie bałtyckiego "okna na świat" przez Koronę Polską.

Kevlar z klasą. Sympatykom Wybrzeża życzymy, żeby w końcu organizacyjnie i sportowo ich klub doszlusował do tego samego poziomu.

Wybrzeże-lata80

Rys. 57. Plastron Wybrzeża Gdańsk z lat 80. Ideał? Jeśli nawet nie, to blisko.

 

 

Michał (Gorzów)



Przypisy:

[1] http://www.stalrzeszow.com/viewtopic.php?f=2&t=665&sid=a4adbc1970f2497acac42fc934a57018

[2] http://www.sportowefakty.pl/zuzel/396753/zawila-znaczona-tragicznym-pietnem-historia-zuzla-w-daugavpils

[3] http://www.kolejarzopole.pl/index.php?p=plastrony

[4] http://www.rawicz-end.rawicz.pl/index.php/herb-i-symbole-rawicza

[5] http://www.ksmkrosno.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=883&Itemid=1

[6] http://www.czestochowa.um.gov.pl/miasto/czestochowa/oherbie.htm

[7] http://www.torun.pl/pl/turystyka/tylko-w-toruniu/torunski-aniol

[8] http://www.falubaz.com/Falubaz/Historia

 [9] http://www.leszno.pl/Historia,344.html

[10] http://www.4zpplot.wp.mil.pl/plik/file/leszno-garnizon.pdf

[11] http://www.leszno.interbit.pl/herb2.htm

[12] http://pl.wikipedia.org/wiki/Herb_Leszna

[13] http://www.polonia.bydgoszcz.pl/historia

Zdjęcie tytułowe: www.czestochowa.um.gov.pl

W materiale wykorzystano również zdjęcia zamieszczone w portalu SportoweFakty.pl

 

 

Komentarze  

Od redakcji
0 #16 Od redakcji 2014-10-11 00:17
Cytuję /Bartek/ jest już zajęte:
To ja też zrobię konkurs :) W poprzedniej wypowiedzi dwa razy, zdanie po zdaniu użyłem sformułowania "w gruncie rzeczy", co w moim odczuciu powinno razić. Jak nazwać takie coś? Nie jest to tautogram, nie jest to pleonazm :)

Jeśli przyjmiemy, że piszesz nam wierszem białym (jesteśmy skłonni uwierzyć;) to byłoby to coś pomiędzy anaforą a epiforą. Może semafora? ;)
A za zdjęcie - brawa (podobnież dla @wojtasgkm, kóry już wcześniej odgadł). Tak jest, na zdjęciu Myszki zabrakło dla Jarosława Szymkowiaka. Mało kto już kojarzy tę postać poza Zieloną Górą, a jeszcze większe zdziwienie maluje się na twarzach, kiedy okazuje się, że to... medalista IMP.
Cytować | Zgłoś administratorowi
/Bartek/ jest już zajęte
0 #15 /Bartek/ jest już zajęte 2014-10-10 22:48
To ja też zrobię konkurs :) W poprzedniej wypowiedzi dwa razy, zdanie po zdaniu użyłem sformułowania "w gruncie rzeczy", co w moim odczuciu powinno razić. Jak nazwać takie coś? Nie jest to tautogram, nie jest to pleonazm :)
Cytować | Zgłoś administratorowi
/Bartek/ jest już zajęte
0 #14 /Bartek/ jest już zajęte 2014-10-10 22:43
No cóż... przede wszystkim niskie ukłony dla autora. Sporo historii uzupełnionej grafiką. Po przeczytaniu 1. części spodziewałem się innych rozstrzygnięć, ale przecież w gruncie rzeczy nie o to chodzi, kto wygrał, a kto nie wygrał. W gruncie rzeczy kwestia gustu.. a na zdjęciu oczywiście Jarek Szymkowiak
Cytować | Zgłoś administratorowi
Guest
0 #13 Guest 2014-10-05 10:03
Cytuję Marek Jaszecki:
Sparta the best,,, ale w kevlarach sprzed 30 lat :(


Zgoda, ale 30 lat temu nie były to kewlary:)
Cytować | Zgłoś administratorowi
Marek Jaszecki
0 #12 Marek Jaszecki 2014-10-04 23:25
Sparta the best,,, ale w kevlarach sprzed 30 lat :(
Cytować | Zgłoś administratorowi
Pedro
+1 #11 Pedro 2014-10-04 20:19
Moi faworyci w kolejności alfabetycznej:
Bydgoszcz, Grudziądz, Kraków, Łódź
Cytować | Zgłoś administratorowi
denel
0 #10 denel 2014-10-04 12:37
Najlepiej wygląda kevlar Wybrzeża i Polonii Bydgoszcz.
Cytować | Zgłoś administratorowi
Guest
+1 #9 Guest 2014-10-04 09:37
Gryf w Bydgoszczy pojawił się na plastronach w 1957 r. gdy Gwardia po przymusowej, dla przedwojennych polonistów fuzji, stała się Milicyjnym KS Polonia, stwarzając tym samym pozory powrotu do normalności po czasach stalinowskich. Przed Gryfem, na plastronie był herb Gwardii czyli czerwono-biało-niebieska tarcza z literą G (owe kolory to z chwilą powstania ZS Gwardia w 1948 r.był symbol, na wzór rewolucji francuskiej - wprowadzania nowego porządku w Polsce. Przed literką G w latach 1946-1949 żużlowcy Polonii mięli takie grube swetry klubowe z napisem BKS Polonia. Gryf jest też od lat 20tych XX wieku herbem lokalnego okręgowego związku piłki nożnej.
Cytować | Zgłoś administratorowi
wojtasgkm
+3 #8 wojtasgkm 2014-10-03 00:27
Ten bez myszki Miki to nie przypadkiem Szymkowiak?
Cytować | Zgłoś administratorowi
lotto
0 #7 lotto 2014-10-02 23:05
To jeszcze Dominik we wspomnianym kewlarze - dzisiaj:
http://oi58.tinypic.com/11j2j44.jpg - premiera, bo nigdzie nie ma chyba jeszcze fotorelacji z tych zawodów:)
Cytować | Zgłoś administratorowi
LG
+2 #6 LG 2014-10-02 23:04
Kewlar z tytułowego zdjęcia Włokniarza - MEGA! 2x lepszy niż dizisaj, w ogóle zaczynam teraz myśleć że 30 lat temu większość była lepsza :(
Cytować | Zgłoś administratorowi
Od redakcji
+1 #5 Od redakcji 2014-10-02 22:59
Cytuję Guest:
Cytuję Od redakcji:
@lotto - zdecydowanie ocenialiśmy za to co dziś, tu i teraz.


Skoro tak to luzik:).
Co do Kubery - niestety tez nei mam pomysłu, a w sumie może i sumienia:)

Haha, udamy, że nie zrozumieliśmy ostatniej frazy ;)
Cytować | Zgłoś administratorowi
Michał Gorzów
+2 #4 Michał Gorzów 2014-10-02 22:45
Szanowny lotto

Bardzo dziękuję za cenne uzupełnienie. Zebrałem w jednym miejscu wszystko co wiem oraz do czego doszperałem się na ten temat. To fakt, o jednych wiem więcej, o innych mniej. Nie ukrywam, liczyłem na takie wpisy jak Twoje, które jeszcze bardziej wzbogacą naszą wiedzę. Czekam na podobne od innych użytkowników. A najbardziej na kogoś kumatego z Zielonki, który wydobędzie od Pana Bonifacego, DLACZEGO Myszka Miki wpadła mu do głowy :)
Cytować | Zgłoś administratorowi
Guest
+1 #3 Guest 2014-10-02 22:36
Cytuję Od redakcji:
@lotto - zdecydowanie ocenialiśmy za to co dziś, tu i teraz.


Skoro tak to luzik:).
Co do Kubery - niestety tez nei mam pomysłu, a w sumie może i sumienia:)
Cytować | Zgłoś administratorowi
Od redakcji
+2 #2 Od redakcji 2014-10-02 22:29
@lotto - zdecydowanie ocenialiśmy za to co dziś, tu i teraz. Jeśli pojawiały się nawiązania do przeszłości, to - oprócz oczywistego wzbogacenia tekstu - z dwojakich przyczyn: żeby wskazać ciągłość i pochwalić za pielęgnowanie klubowej tradycji; lub żeby pokazać jak pięknie kiedyś było (a może nadal mogłoby być). To dlatego pod zdjęciem Janowskiego w kevlarze Sparty 2014 jest zdjęcie wrocławian z lat 80.

Odnośnie do różnic w objętości materiału o różnych drużynach - pełna zgoda. O jednych jest więcej (Falubaz, Stal, Włókniarz), o innych mniej, także w I części, i nie czynimy z tego powodu wyrzutów Autorowi (mimochodem, ten artykuł w formie tradycyjnej i tak liczył 30 stron). Z pewnością każdy czytający ten subiektywny ranking kibic ułożyłby klasyfikację po swojemu, o innych też ośrodkach wspomniałby więcej, o innych mniej. Znał inne ciekawostki. To naturalne. Sam oddźwięk i zwrócenie uwagi na sprawę wyglądu tego, co najbardziej rozpoznawalne podczas meczów naszych ligowców - to już sukces tej publikacji.

A Kubera? Ponoć Twoja Sparta szuka zdolnego juniora ;) Tylko nie mamy pomysłu jak mógłbyś przekonać działaczy w mieście z głową byka/tura* w herbie, żeby go puścili ;)
* Niepotrzebne skreślić
Cytować | Zgłoś administratorowi
lotto
+3 #1 lotto 2014-10-02 21:25
Doczekałem do drugiej części nareszcie!:)
Szkoda, że Sparteczka robiła ogony w poprzednim odcinku, no ale sprawa subiektywna... Tylko zgubiłęm się- czy oceniamy kewlary czy głównie plastrony i czy obecne wyłącznie - czy wszytskie na przestrzeni lat? Jesli to drugie to troszkę brakuje historii… Wydaje mi się, że akurat ocena Sparty (choć nie tylko) była nieco potraktowana po macoszemu ( ledwie 3 zdania). Mamy tu np . ciekawą uwagę o genezie "K" na plastronie Wandy, natomiast w przypadku Sparty - nie wspomniano choćby o powiązaniu starego herbu ze zniczem olimpijskim na Wieży:).
Ale może się czepiam, a cykl stanowić będzie jedynie przyczynek do analizy historii herbów, plastronów , skór i kewlarów w bardziej szerokim ujęciu.:)

Tak troszkę nawiązując do tematu-myślę, że sprawa godna uwagi - w dzisiejszym turnieju zaplecza kadry juniorów w Rawiczu - Dominik Kubera z Unii Leszno jeździł w przepięknym kewlarze - bodaj od A. Skórnickiego- uszytym na wzór starej, kultowej skóry "Jankesa" z gwiazdami na nogawkach i rękawach.I jeździł wyśmienicie. Zapamiętajmy dobrze to nazwisko:)!
Cytować | Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

NAJBLIŻSZE ZAWODY i TRANSMISJE TV

Czwartek, 19 kwietnia
pzmFinał Złotego Kasku w Pile
17:30
(Polsat Sport)
UK.flag duza Swindon -
King's Lynn
20:30
Live: speedwayupdates

Tygodniowy wykaz transmisji TV

 PGE Ekstraliga 2018
1. forBET Włókniarz Częstochowa  2 3 +18
2. Fogo Unia Leszno  2 3   +6
3. Cash Broker Stal Gorzów  2 2 +13
4. Falubaz Zielona Góra  2 2 +12
5. Grupa Azoty Unia Tarnów  2 2  -14
6. Get Well Toruń  2 2  -15
7. Betard Sparta Wrocław  2 1    -4
8. MrGARDEN GKM Grudziądz  2 1  -16
 Nice PLŻ 2018
1. Orzeł Łódź  2 3 +30
2. Speed Car Motor Lublin  2 3 +19
3. Zdunek Wybrzeże Gdańsk  2 2 +32
4. ROW Rybnik  2 2 +19
5. Car Gwarant Start Gniezno  2 2   +5
6. Euro Finannce Polonia Piła  2 2 -18
7. Lokomotiv Dyneburg  2 2 -19
8. Arge Speedway Wanda Kraków  2 0 -68
2. Polska Liga Żużlowa
1. OK Kolejarz Opole  2 4 +28
2. Stal Rzeszów  1 2 +14
3. Stainer Unia Kolejarz Rawicz  1 2 +12
4. Iveston PSŻ Poznań  2 2 -2
5. MDM Komputery TŻ Ostrovia  1 0 -14
6. KSM Krosno  2 0 -14
7. Polonia Bydgoszcz  1 0 -24
 Klasyfikacja końcowa Grand Prix 2017
1. flaga Australii Jason Doyle
161
2. flaga Polski Patryk Dudek
143
3. flaga UK Tai Woffinden
131
4. flaga Polski Maciej Janowski
122
5. flaga Polski Bartosz Zmarzlik 121
6. flaga Rosji Emil Sajfutdinow  117
7. flaga Szwecji Fredrik Lindgren 107
8. flaga Słowenii Matej Žagar 107
9. SVK Martin Vaculík  99
10. flaga Australii Chris Holder  85
11. flaga Polski Piotr Pawlicki  81
12. flaga Szwecji Antonio Lindbaeck  77
13. flaga Danii Peter Kildemand  60
14. flaga USA Greg Hancock  45
15. flaga Danii Niels Kristian Iversen  44
16. flaga Danii Nicki Pedersen    8

PARTNERZY

kibic-zuzla logozuzlowefotki-logo
WszystkoCzarne blog

Pomóż kontuzjowanym

KamilCieślar
DW43