PokredzieBannerDlugi

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Na początku tego sezonu byłem na absolutnym dnie. Wygrzebanie się z tego wymagało mnóstwo pracy. Musiałem zmagać się z wieloma nieprzychylnymi opiniami, w tym hejtem. Obiecałem prezesowi Golińskiemu podium - i obietnicy dotrzymałem.

Leon Madsen, zwycięzca GP Czech

Swindon-mistrz2012Centymetrów zabrakło, żeby Troy Batchelor przejechał po kręgosłupie sunącego bezwładnie po torze Chrisa Harrisa i zamiast wielkiej radości na Wimborne Road doszło do wielkiej tragedii. Dzięki Bogu, Harris jest cały i zdrowy. Sam finał się odbył. Jego wynik rozstrzygnął się już w piątek wieczorem pod barem w Dorset. Dziś nóż w plecy Poole wbiła jeszcze polska mgła.

DMP-puchar3mscJak można przegrać pewny już medal DMP? A potem wygrać już niemal przegrany? To proste. Wystarczy mieć w jednej drużynie Sullivana i Miedzińskiego. Warunek drugi: drużyna musi być z Torunia. Gdyby torunianie współpracowali na torze, lub choćby tylko sobie nie przeszkadzali, przed biegami nominowanymi mieliby już w dwumeczu jakieś 16 punktów przewagi, a pojeździć mógłby Przedpełski. Ale najpierw Miedziński blokował Kamila Pulczyńskiego, potem Sullivan Miedzińskiego, wreszcie Miedziński wywiózł Holdera. Do tego pod pubem pobili Warda, Holderowi w najważniejszej chwili wciągnęło nogę pod hak, a Sullivanowi - jak sam stwierdził - w trakcie meczu pękła ledwo zrośnięta kość. Unibax 2012.

NasiNaBasenieNarodowymJak powiedział jak zwykle rozedrgany emocjonalnie red. Dariusz Szpakowski: "wygraliśmy w 1973 r. z Anglią remisując 1:1 na Wembley". Jak zgodnie przyznali nasi piłkarze, ta dzisiejsza "wygrana" to głównie zasługa wspaniałych polskich kibiców. Trzech takich tifosi ktoś ujął ładnie w kadr. Jeden chyba nawet kibicował korespondencyjnie Monako, ale intencje się liczą, a te były szczytne. Co tu dużo mówić, brawa dla dzielnych fanów, bo z wizytą na Basenie Narodowym, w obliczu ujawnienia szczegółów działania "awaryjnego systemu spustu wody z dachu", równać się może chyba tylko przejechanie drugiego łuku w Gorzowie.

P.S. A'propos fanów i meczu z Anglią jeszcze... Tym razem już bez żużlowych akcentów, ale kibic to kibic. Piłkarski czy żużlowy, jedno ma imię. Zwłaszcza ten w narodowych barwach. Dwóch takich, najpewniej już wam znanych, miało mniej przyjemną środę niż Maciek, Grzesiu i Przemek. Spędzili ją na komisariacie Praga - Południe. Teraz nasza "trzecia władza" osądzi ich w trybie przyspieszonym. Za wbiegnięcie w nieckę basenu zatrzymanym grozi kara do 3 lat więzienia, dożywotni zakaz stadionowy i grzywna do 180 stawek dziennych. Czyli ok. 5300 zł na głowę.
Nam się wydaje, że obaj wodni kamikaze zamiast zakazu stadionowego, grzywny czy więzienia w "zawiasach" powinni dostać nagrodę za uratowanie kilku niedorajdów w garniturach przed gniewem 50 tysięcy wk... kibiców. A potem warto by się zastanowić, czy jeden nie pasowałby bardziej na stanowisko ministra sportu, drugi zaś na szefa NCS-u. Na pewno udowodnili, że umieją błyskawicznie reagować, potrafią odnaleźć się w każdej sytuacji, a dla biało-czerwonych barw gotowi są zaryzykować i swój czas, i zdrowie, i własne pieniądze. Czyli posiadają wszystkie te cechy, których obecnie rządzący ww. instytucjami nigdy nie nabędą. Gdyby ktoś chciał przyłączyć się do apelu o przykładne ukaranie wodnych chuliganów, podajemy namiar: Kibice idą pod sąd... Materiał dowodowy poniżej:

- TurboTwinsTen Ward to, panie, wariat! - zakrzyknął w pewnym momencie sąsiad, który nie posiadając abonamentu na Lorka wpadł w poniedziałkowy wieczór popatrzeć na pierwszą odsłonę brytyjskiego finału. We wtorek, w ramach rewizyty, uzbrojony we wszystkie niemiłe Anglom, Sasom i Jutom atrybuty byłem już piętro wyżej. - Nosz k..., to jest kpina jakaś! - powitał mnie już od progu mój sportowy znajomy. Spojrzałem na zawartość reklamówki; nie, to nie było do mnie. Informacja najważniejsza: meczu z Anglią nie będzie, bo wciąż pada, a pan Robert z NCS z uśmiechem na ustach oznajmił, że tego dachu nie da się rozsunąć w czasie deszczu, bo pod naciskiem wody tworzą się tam "takie worki" i mogą paść siłowniki. A co, jakby mimo wszystko spróbować? Najprawdopodobniej wszystko jeb*** ludziom na głowy. Nie warto ryzykować. Uszkodzić obiekt za dwa miliardy - to dopiero byłby skandal. Proponujemy więc odtrąbić sukces (w końcu po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nie przegraliśmy z Anglią, w dodatku w ciągu godziny zdeklasowaliśmy "Monty Pythona") i nie przeszkadzać nam już dłużej w oglądaniu żużla. Bardziej od tego, kto i kiedy otrzyma kolejne 600 baniek nagrody za wzorową pracę na "Narodowym", ciekawi jesteśmy tego Warda. Sąsiad już się nawet założył ze szwagrem, że zrobi komplet, ale tytułu nie wygra.

Wielki finał na Wyspach. Poole zbierało akurat koszmarne baty od przyklejonych jak butaprenem do swego toru "Rudzików". Przy 18 punktach różnicy ostatnią deską ratunku były jokery. Pierwszego wykorzystał Holder. Wiarę w to, że nie wszystko jeszcze stracone przywrócić miał Ward. W boksach gości sceny jak z pierwszych minut po ataku na Pearl Harbor. - Piękny element polskości w finale na Wyspach - chwalił uwijających się jak w ukropie Dominika Szymanowskiego i Roberta Kasprzaka, komentujący brytyjski żużel na antenie Polsatu Sport Tomasz Lorek. Wardowi przeszkodzić mógł Batchelor, ale "Turbo Darcy" ekwilibrystycznym i sobie tylko znanym sposobem szybko wyprzedził rodaka.
Lampart-SwindonChwilę po tym jadący na końcu stawki Dawid Lampart upadł. Tor w Swindon jak na brytyjskie warunki to lotnisko. Ma 363 m długości a jeździ się tam po 65 sek. Rzeszowianin zerwał się, by ściągnąć maszynę z toru. W pozycji jak na zdjęciu. Uklęknął jednonóż, popatrzył, pochylił się w zadumie. Sędzia też czekał, by nie skrzywdzić jadących na 7-2 gości. W końcu musiał przerwać wyścig. Wtedy Lampart wstał z kolan i nie czekając na pomoc mechaników w trzy sekundy wyciągnął motocykl spod bandy. "Element polskości..."

Hancock-Janowski2012Życzyliśmy sobie, by ten finał rozstrzygnął się w ostatnim wyścigu. Wiele nie zabrakło, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że ani przez chwilę złoto dla tarnowian nie było zagrożone. W decydujących momentach wszystko układało się po ich myśli. A to z niczego wypalił Janowski, a to bieg wygrał statystujący dotąd Vaculík, Madsen przechodził samego siebie, a schemat blokowania napędzającego się pod bandą Golloba Marek Cieślak musiał chyba rozrysowywać swoim zawodnikom metodą trenera Gmocha. Gorzowianie? Cóż... Starali się, walczyli, ale w tych decydujących wyścigach byli bezradni. Albo przeszkadzali jeden drugiemu, kiedy należało wyprzedzić Janowskiego, tracili pozycje, jak Kasprzak w biegu z Madsenem, a kiedy w końcu tego ostatniego ujarzmili, było już 5 min. po fecie. A tak naprawdę zabrakło armat. Najlepszym podsumowaniem niechaj będzie fakt, że Niels Kristian Iversen, liderujący cały rok Stali, nie został nawet wyznaczony do biegów nominowanych. - Nie wygląda to dobrze - komentował na gorąco Duńczyk. Ano, nie wyglądało. Na 15 wyścigów, gościom, a właściwie Matejowi Żagarowi, udało się wygrać trzy. To mówi wszystko. Gratulacje dla Tarnowa. Byli w tym dwumeczu zdecydowanie lepsi. Gratulacje też osobne dla trenera Marka Cieślaka, bo to on ulepił ten zespół. Teraz wiemy więcej, ale zimą to on uwierzył, że w najsilniejszej lidze świata złoto zapewnią nazwiska takie jak Madsen i Vaculík. To jest ich dzień.

gollobsamUmówmy się: Gorzów pokpił sprawę. Na swoim torze, chcąc przejąć inicjatywę w tej wojnie, powinni dołożyć rywalom przynajmniej 10 punktami. Zwłaszcza takim, których liderzy wyglądali na zagubionych bardziej od psów Kołodzieja. Miejscowi tych liderów mieli aż czterech. Ostatecznie szalę przeważył ten z najmniej sportową sylwetką, ale do tego w naszej lidze zdążyliśmy przywyknąć. Co by nie mówić, zrobił to, co bohaterowie większości opiewanych latami akcji. Zamknął oczy i poszedł na całość. Jeszcze przed biegami nominowanymi uśmiech Marka Cieślaka był jak onegdaj Polska - od morza do morza, a emocjonalnie niezaangażowanym do głowy przychodziło co najwyżej pytanie: jak to jest możliwe, że ten nijaki Tarnów tak spokojnie sięgnie po tytuł? Iversen i nasz "last action hero" nieco ugłaskali wynik, ale nie oszukujmy się: na 99,7 proc. po 1. biegu rewanżu rezultat będzie brzmiał 48:47. A goście będą mieli 10 biegów, by sprawę rozstrzygnąć po swojej myśli. Dziesięć, bo biegów nr 4, 7, 10 i 12 nie liczymy. Te mogą co najwyżej zremisować. Bukmacherzy złudzeń już nie mają. Za złotówkę zainwestowaną w team z Galicji wypłacą tylko 40 gr zysku. W drugą stronę zarobić można na dobre piwo z Biedronki. Czyli co, wszystko jasne? Podobno tak. Nie mamy nic przeciwko Tauronowi i Azotom (w zasadzie to będzie tytuł nas wszystkich), wolelibyśmy jednak, żeby rewanż trzymał w napięciu do samego końca. Wy też? To co, poszukajmy tych szans.

OgłoszenieAktualizacja (10.10.): Wilczur już się odnalazł. Golden "Gienek" nadal poszukiwany. Miejsce, gdzie odnaleziono pierwszego psiaka: mapka
Aktualizacja (11.10): "Gienek" także się znalazł! Współczujemy zawodnikom Stali w niedzielę.

*Urząd Skarbowy informujemy, że nie wzięliśmy za powyższe ogłoszenie ani złotówki. Kibiców zaś, doszukujących się cynizmu, zapewniamy, że ujęci wrażliwością właściciela czworonogów zamieściliśmy je z dobrego serca. Dużo chętniej pomożemy szukać psów Januszowi Kołodziejowi niż kalkulatora Lisowi czy okularów Grodzkiemu. Tym niemniej, gdyby ktoś przy okazji znalazł te drugie, także prosimy o kontakt.

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Na początku tego sezonu byłem na absolutnym dnie. Wygrzebanie się z tego wymagało mnóstwo pracy. Musiałem zmagać się z wieloma nieprzychylnymi opiniami, w tym hejtem. Obiecałem prezesowi Golińskiemu podium - i obietnicy dotrzymałem.

Leon Madsen, zwycięzca GP Czech

Odwiedź nasze social media

fb ikonkaX ikonkaInstagram ikonka

Typer - zmierz się z najlepszymi!

NAJBLIŻSZE ZAWODY W TV

 PGE Ekstraliga 2026
1. BAYERSYSTEM GKM   6
 9  +46
2. Orlen Oil Motor Lublin   5
 8  +84
3. Betard Sparta Wrocław   6
 8  +38
4. PRES Grupa Deweloperska   6
 8  +6
5. FOGO Unia Leszno   6  6  +18
6. Gezet Stal Gorzów   5  5  +30
7. Stelmet Falubaz   6  2  -68
8. Krono-Plast Włókniarz   6  0 -154
 Metalkas 2.Ekstraliga 2026
1. Abramczyk Polonia   5  10  +83
2. H.Skrzydlewska Orzeł   4  6  +18
3. Hunters PSŻ Poznań   5  5  -24
4. ZKS Stal Rzeszów   5  5  -11
5. Cellfast Wilki Krosno   4  4  +14
6. Polonia Piła   5  4  -24
7. Innpro ROW Rybnik   5  2  -27
8. Moonfin Magnus Ostrów   5  2  -29
Krajowa Liga Żużlowa 2026
1. Wybrzeże Gdańsk
  5   7 +37
2. Ultrapur Omega Gniezno
  4
  7 +34
3. Trans MF Landshut Devils   4
  4  -2
4. OK Kolejarz Opole   3
  3 +11
5. Lokomotiv Daugavpils
  4
  3 -13
6. Speedway Kraków   4   2 -25
7. Śląsk Świętochłowice   4   2
-42

Klasyfikacja SGP 2026

1.  Bartosz Zmarzlik
2.  Brady Kurtz
3.  Fredrik Lindgren
4.  Daniel Bewley  
5.  Jack Holder  
6.  Andžejs Ļebedevs
7.  Max Fricke
 
8.  Robert Lambert
9.  Dominik Kubera
10.  Michael Jepsen Jensen 
11.  Kacper Woryna
12.  Patryk Dudek
13.  Jason Doyle
14.  Leon Madsen
15.  Nazar Parnicki

PARTNERZY

kibic-zuzla logo