KALENDARIUM

26/2/2014

Przyszłość ukraińskiego speedwaya rysuje się obecnie niemal tak samo niepewnie jak przyszłość ukraińskiej państwowości. A jeszcze 2-3 lata temu te żużlowe nadzieje były spore, zwłaszcza we Lwowie i Równem. 26 lutego 2012 r. gwiazdą programu regionalnej TV Riwne1 był lider miejscowego Kaskadu, Stanisław Burza (video).

POWIEDZIELI...

poniedziałek, 26, luty 2018

sitera

sitera filipGdybym mógł cofnąć czas to pomimo mojego stanu zdrowia i tak zostałbym żużlowcem.

 

Filip Šitera (Przegląd Sportowy)

 

sportZ

Artykuły

Szósty front Loko

ranna1Sporo ostatnio o Lokomotivie. Nie zawsze z sensem, ale - jak to w "sezonie ogórkowym" - coś pisać trzeba, więc pojawiają się artykuły wróżące Łotyszom albo bardzo kiepski wynik, albo wręcz przeciwnie. Żeby było weselej, bywa, że w jednym tygodniu pojawiają się obie wersje. Wojciech Dankiewicz na przykład powątpiewa na łamach SF.wp w to, by tacy liderzy jak Tarasienko czy Lahti byli w stanie pociągnąć zespół do zwycięstw. "Łotysze wyraźnie odstają od stawki" - konkluduje. Z tym odstawaniem od stawki, to bylibyśmy ostrożni. "Potęgi" z Krakowa, Gniezna czy Lublina chyba same są mniej przekonane co do bicia Łotyszy niż cytowany ekspert, a w Pile - zdaje się - mają teraz większy problem na głowie niż załamywanie rąk nad wizją wypłat po bezlitosnym punktowaniu Puodżuksa i kolegów (pamiętliwi przypomną, że ostatnio to raczej łotewska księgowa rwała włosy z głowy po meczu z Piłą). Mają bowiem ci Łotysze swój tor - prawdziwy atut. A jeszcze, nie daj Boże, znowu wyskoczy gdzieś na wyjeździe taki "plastron" Mihailovs, którego - jak na złość - sami sobie wychowali, i znowu zrobi wiatrak z miejscowych gladiatorów. Roboczo przyjmijmy więc, że nie są bez szans na utrzymanie, a dotąd spadali z ligi dość rzadko. Tzn. nigdy jeszcze nie spadli. Na szczęście na tych samych łamach pojawiło się coś jeszcze o Loko, coś ciekawszego, choć nie w temacie PLŻ, a odbudowy żużla w Estonii. "Olbrzymią pomoc oferuje także Lokomotiv Daugavpils. Wspierają nas w takich kwestiach jak pozyskanie części do motocykla oraz przygotowują dla nas silniki. Ponadto wspólnie trenujemy i przekazują nam wiedzę dotyczącą przygotowania toru. Chyba łatwiej byłoby mi powiedzieć, że robią dla nas wszystko i bardzo dziękuję Lokomotivowi za pomoc w rozwoju estońskiego żużla". Tyle Urmo Käosaar, estoński działacz, pasjonat i żużlowiec.

 

O powolnym odradzaniu się speedwaya w Estonii pisaliśmy już szerzej w 2013 roku - zainteresowanych odsyłamy do artykułu Adama Lutostańskiego Żużel na dziko: Estonia. Na kanwie wspomnianych podziękowań od estońskich zapaleńców przypomnieliśmy sobie zaś o pewnym wywiadzie, jaki znaleźliśmy pod koniec sezonu 2017 w regionalnym portalu sportowym z Dyneburga - 7sport.lv. Anatolij Zil, wiceprezes Lokomotivu, mówił w nim szczerze o długach i o wszystkim, co trapi klub, ale mówił też, i na żywym przykładzie pokazywał, na ilu frontach pracuje i ponosi koszty Lokomotiv, a na ilu - tak dla porównania - polskie kluby. I na jakie wsparcie może liczyć Lokomotiv, a na jakie polskie kluby. Szkoda, że ten wywiad nie znalazł się w polskich mediach. Dobrze, że znalazła się informacja o Estonii.

Tabasalu praceWiosenneTor w 3,5-tysięcznym Tabasalu (Estonia). Wczesnowiosenne prace. Tak się zaczyna od zera.

 

Zil o długach

"W połowie sezonu zawsze spotykaliśmy się z władzami miasta, żeby poprosić o radę, zdać raport, przedstawić obecną sytuację. Wspólnie podejmowaliśmy decyzje co do dalszych kroków. Ten sezon nie był wyjątkiem. Na początku lipca odbyła się tradycyjna wizyta służbowa u władz miasta, która skończyła się histerią na całe Daugavpils, jakoby w klubie był dług rzędu 260 tysięcy euro.

Podczas spotkania padła taka kwota jako wysokość przewidywanego długu na koniec sezonu, jeżeli przejedziemy do końca wszystkie zawody juniorskie i seniorskie w tym sezonie. W chwili rozmowy dług wynosił dwukrotnie mniej.

I nikt nie powiedział nam, że mamy przyhamować. Wręcz przeciwnie, byliśmy zachęcani do dalszych działań. Działamy więc, ale nieprzyjemna jest dla nas sama sytuacja, kiedy robi się z nas tych, którzy najwięcej wysysają z miejskiego budżetu. Owszem, żużel dostaje dotacje, ale robimy, co możemy, by się za to odwdzięczyć.

Weźmy na przykład ten rok. Na organizację turnieju Grand Prix otrzymaliśmy od państwa 150 tysięcy euro. Miasto nic nie zapłaciło. A co dostało miasto od żużla? Według umowy samym tylko sponsorom, przedstawicielom i teamom zawodników oraz FIM przekazujemy 250 biletów. Tyle same przyjechało zagranicznych turystów. To co najmniej pół tysiąca osób, które muszą spędzić w mieście co najmniej jedną noc. Ceny noclegów w hotelach zaczynają się od 60-70 euro. Tacy ludzie muszą gdzieś zjeść, niektórzy kupią pamiątki, pójdą do klubu, przejadą się taksówką. Każdy turysta zostawia w Daugavpils co najmniej 200 euro, a skoro przyjeżdża 500 osób, to do miejskiej kasy trafiło 100 tysięcy euro.

Obsługą zawodów – ochroną, akustyką, transportem medycznym i tak dalej – w trakcie sezonu także zajmują się lokalne firmy. To kwota rzędu 40 000 euro za sezon. Czyli około 180-200 tysięcy euro żużel zwraca miastu".

Lokomotiv kibice1

O budżecie

"Władze obwiniają nas o niegospodarność, kto by pomyślał. Podanie o dotację składamy w październiku, w momencie, kiedy nie mamy ani składu, ani kalendarza na kolejny sezon. W 2016 roku w lutym dowiedzieliśmy się o połączeniu lig. Zamiast 8 drużyn w lidze było 11. Trzy dodatkowe mecze na wyjeździe to kolejne 60 tysięcy euro. 

W ubiegłym roku w lidze juniorów było pięć spotkań. Szacowaliśmy, że w tym [2017 - dop. red.] wyjdzie 7-8. W kwietniu władze polskiego żużla poinformowały, że zawodów będzie 21. I jak mieliśmy to uwzględnić w planach?

W tym roku, również w związku z pogodą, frekwencja spadła w porównaniu do ubiegłego sezonu. Już straciliśmy na tym jakieś 60 tysięcy euro.

Tak zwana punktówka. Na przykład zakładamy, że zawodnik przywiezie 130 punktów w sezonie, a on jedzie tak, że przywozi znacznie więcej niż planowaliśmy. Co robić? Mamy mu może powiedzieć: dość, plan wykonany, starczy tego dobrego? Właśnie dlatego w połowie sezonu zwracamy się do władz miasta, żeby przedyskutować sytuację i wprowadzić niezbędne korekty do naszych planów.

Nigdy nie prosiliśmy miasta o pieniądze. Prosimy o znalezienie sponsorów strategicznych dzięki wstawiennictwu polityków, ponieważ dla nas nie każde drzwi są otwarte".


O stranieri

"Dużo się spekuluje o zawodnikach zagranicznych. Dwa lata temu jeszcze nie mieliśmy takich juniorów jak teraz. Wychowanie juniora to nie pstryknięcie palcami. Potrzebowaliśmy obcokrajowców. Lindbaecka i Lindgrena pozyskaliśmy za sensowne pieniądze. Oni wtedy mieli spadek formy, szukali pracodawcy. Dzięki pierwszemu zwycięstwu w Nice Lidze otworzyły się przed nami drzwi do polskiej ligi juniorów, i duża w tym zasługa obcokrajowców.

Wynagrodzenie żużlowca składa się z dwóch części. Jest kwota za podpis – pieniądze, za które zawodnik przygotowuje się do sezonu, opłaca sprzęt, wyposażenie i tak dalej. Druga część to kwota za zdobyte punkty. Za jeden punkt w naszej lidze płaci się maksymalnie 280 euro, to ograniczenie wprowadzone przez regulamin polskiej pierwszej ligi. Każdy żużlowiec ma w kontrakcie wpisaną ustaloną kwotę. Bawi mnie, kiedy ludzie mówią o tysiącu euro za punkt. Takie pieniądze płacą w Ekstralidze, a i to tylko najlepszym. Za tę "punktówkę" znowuż zawodnik musi opłacić konserwację sprzętu w trakcie trwania sezonu i funkcjonowanie zaplecza logistycznego, zapłacić mechanikom, podatki, a potem przeżyć jeszcze pół roku przerwy międzysezonowej".

Lokomotiv2015

 

O juniorach

"Juniorzy kosztują. W ciągu sezonu aktywny junior kosztuje klub co najmniej 10 tysięcy euro. Wiele polskich klubów nie przejmuje się szkoleniem i nie ma swoich szkółek. W Polsce jest kilka klubów, które w ogóle nie pracują z młodzieżą, biorą "obcych", którzy od razu dają punkty. Ale przecież młodzież to nasza przyszłość. Za nasze pieniądze działamy jednocześnie na czterech frontach – zawody międzynarodowe w ramach reprezentacji Łotwy, polska liga, polska juniorska liga, szkółka. Polskie kluby taki budżet jak nasz mają wyłącznie na zawody ligowe.

W naszym klubie pracuje 9 osób. Roczny budżet na ich pensje wynosi około 35 tysięcy euro [czyli średnio ok. 1350 zł miesięcznie na 1 osobę - dop. red.].

Mamy chrapkę na zwycięstwa na arenie międzynarodowej. Tegoroczny Drużynowy Puchar Świata pokazał, że wkrótce będziemy mogli myśleć o medalach – trzy lata temu nawet o tym nie marzyliśmy.

Z tego systemu nie można pozbyć się żadnej składowej. Pozostawienie klubu bez własnych juniorów to rozwiązanie na krótką metę. Nie możemy też myśleć o zostawieniu samych młodzieżowców i zrezygnowaniu z seniorskiej drużyny. Ci chłopcy na początku sezonu marzyli o trafieniu do składu Lokomotivu, a dziś zabierają punkty poważnym zawodnikom. Mam nadzieję, że w przyszłości Lokomotiv będzie jeździć swoim składem w stu procentach.

Loko juniorzy2017

 

Szanujmy się nawzajem

"Przykro mi słyszeć wypowiedzi niektórych mieszkańców Daugavpils typu: to niech za żużel płacą kibice. Kibice przychodzący na wszystkie mecze w ciągu sezonu dają klubowi około 100 tysięcy euro. Dla naszego miasta to ogromne pieniądze.

Proszę powiedzieć, czy kibice innych dyscyplin są gotowi wspierać swoje ukochane kluby takimi kwotami? Też mieszkam w Daugavpils, ale ani razu nie byłem na siatkówce, nie interesują mnie też wystawy w Centrum Marka Rothko. I co? Mam krzyczeć, że w takim razie nie chcę płacić za Centrum Rothko albo za siatkówkę? To absurd.

Szanuję wszystkie dyscypliny sportowe i ich rozwój w naszym mieście. Siatkówkę też. Zdaję sobie sprawę, że Centrum Rothko promuje Daugavpils na całym świecie. Ale żużel robi dokładnie to samo! Mieszkańcy naszego miasta powinni ze zrozumieniem i szacunkiem odnosić się do zainteresowań innych, wtedy i całe miasto będzie mieć większe perspektywy rozwoju".


* * *

Podsumujmy. Jeden I-ligowy klub, w dodatku sam zmagający się z finansowymi problemami, wynikłymi - pamiętamy - m.in. stąd, że dwukrotnie po wygraniu ligi zablokowano im możliwość awansu, co zniechęciło dużych sponsorów, najlepszych zawodników oraz część kibiców. Mają na utrzymaniu: drużynę w Nice PLŻ, drużynę młodzieżowców, szkółkę i szkolenie własnego narybku na poziomie rzadko spotykanym w Polsce, ekipę narodową w DPŚ (bo Łotwa w DPŚ to de facto Lokomotiv). Do tego jeszcze organizację rundy Grand Prix. I nie dostają, jak kilku naszych ligowców, milionów z miejskiej kasy. Raczej dostają 5-10 razy mniej. "W wolnych chwilach" pomagają jeszcze zapaleńcom z sąsiedniego kraju...  "Łatwiej powiedzieć, czego Loko dla nas nie robi" - mówią wdzięczni Estończycy.

A co dla żużla w Estonii robi FIM? Co robi UEM? Co dla żużlowych "kopciuszków" robi PZM ze swoją "najlepszą ligą świata"? Pewnie odpowiedź brzmi: nie musi nic robić. Lokomotiv też nie musi.

Jakub Horbaczewski
Tłumaczenie: Joanna Krystyna Radosz

PS. A może FIM zamiast organizować kosztowne bale i konferencje, na których po raz setny padną słowa o trosce o żużel w tych słabszych krajach, powinien dofinansowywać co roku Łotyszy, którzy nie organizują konferencji, a działają realnie i realnie pomagają?

Komentarze  

 
Joanna Krystyna
+1 #6 Joanna Krystyna 2018-01-30 08:31
Cytuję Od_redakcji:
Cytuję Joanna Krystyna:
Trzymam kciuki za Loko i jak tylko będę mieć możliwość, wpadam na SEC do Daugavpils. Cudowny klub, cudowne miasto, banda fajnych walczaków i dużo postsowieckiej sympatii do ludzi w ogóle.
Może to #niepopularnaopinia, ale sto razy bardziej podobało mi się Grand Prix w Daugavpils z kameralną atmosferą, rodzinnością, przypadkowymi kibicami, z którymi gadaliśmy między wyścigami i kawałem karkówy z grilla niż Warszawa, bezosobowa i z sushi na stadionie.

Pytanie, czy ta karkówa, piwo, zgrana ekipa ludzi z małego miasta i pewna siermiężność to nie jest prawdziwy żużel? Czy w ogóle da się i czy jest sens wprowadzać tu sushi, podgrzewane fotele i superVIP?

Otóż właśnie. Na tym polega urok żużla. Ta swojskość jest jego częścią. Wielu ludzi urzeka własnie to, że do środowiska możesz wejść z ulicy i stać się częścią rodziny ot tak, bo pokochałeś speedway. Nie traćmy tego.
Cytować
 
 
Od_redakcji
+1 #5 Od_redakcji 2018-01-25 23:02
Cytuję Joanna Krystyna:
Trzymam kciuki za Loko i jak tylko będę mieć możliwość, wpadam na SEC do Daugavpils. Cudowny klub, cudowne miasto, banda fajnych walczaków i dużo postsowieckiej sympatii do ludzi w ogóle.
Może to #niepopularnaopinia, ale sto razy bardziej podobało mi się Grand Prix w Daugavpils z kameralną atmosferą, rodzinnością, przypadkowymi kibicami, z którymi gadaliśmy między wyścigami i kawałem karkówy z grilla niż Warszawa, bezosobowa i z sushi na stadionie.

Pytanie, czy ta karkówa, piwo, zgrana ekipa ludzi z małego miasta i pewna siermiężność to nie jest prawdziwy żużel? Czy w ogóle da się i czy jest sens wprowadzać tu sushi, podgrzewane fotele i superVIP?
Cytować
 
 
Kriss
0 #4 Kriss 2018-01-24 22:05
Cytuję jaca:
Będzie płacz za kilka lat, jak Loko dogada się ze Szwedami na równych prawach i warunkach, a u nas znowu będzie brakować drużyn do pełnej tabeli. Raz już uratowali ligę przed karłowatością

Nie strasz :/ Nie chciałbym ligi bez Loko
Cytować
 
 
Joanna Krystyna
+2 #3 Joanna Krystyna 2018-01-24 19:45
Trzymam kciuki za Loko i jak tylko będę mieć możliwość, wpadam na SEC do Daugavpils. Cudowny klub, cudowne miasto, banda fajnych walczaków i dużo postsowieckiej sympatii do ludzi w ogóle.
Może to #niepopularnaop inia, ale sto razy bardziej podobało mi się Grand Prix w Daugavpils z kameralną atmosferą, rodzinnością, przypadkowymi kibicami, z którymi gadaliśmy między wyścigami i kawałem karkówy z grilla niż Warszawa, bezosobowa i z sushi na stadionie.
Cytować
 
 
jaca
+1 #2 jaca 2018-01-24 19:21
Będzie płacz za kilka lat, jak Loko dogada się ze Szwedami na równych prawach i warunkach, a u nas znowu będzie brakować drużyn do pełnej tabeli. Raz już uratowali ligę przed karłowatością
Cytować
 
 
BV-PL
+1 #1 BV-PL 2018-01-24 14:33
Trzymam kciuki za Loko!
Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się odwiedzić Daugavpils.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

 PGE Ekstraliga 2017
1. eKantor.pl Falubaz Z.G.   14 25  +48
2. Betard Sparta Wrocław   14 25 +75
3. Cash Broker Stal Gorzów   14 23 +70
4. Fogo Unia Leszno   14 23  +86
5. Włókniarz Vitroszlif Crossfit   14 17 -61
6. MrGARDEN GKM Grudziądz   14 10 -63
7. K.S. Get Well Toruń   14 8 -74
8. ROW Rybnik   14 8 -81
 Nice PLŻ 2017
1. Grupa Azoty Unia Tarnów  14 31 +228
2. Zdunek Wybrzeże Gdańsk  14 22  +56
3. SK Lokomotive Daugavpils  14 20  +38
4. Orzeł Łódź  14 19  +55
5. Euro Finannce Polonia Piła  14 19   -27
6. Arge Speedway Wanda Kraków  14 15   -61
7. Stal Rzeszów  14 10 -107
8. Polonia Bydgoszcz  14 3 -192
2. Polska Liga Żużlowa
1. GTM Start Gniezno  12 25 +218
2. Speed Car Motor Lublin  12 25 +118
3. TŻ Ostrovia  12 22 +65
4. Naturalna Medycyna PSŻ Poznań  12 12 -82
5. KSM Krosno  12 12 -66
6. Stal-Met Kolejarz Opole  12 8 -41
7. Kolejarz Rawicz  12 2 -212
 Klasyfikacja końcowa Grand Prix 2017
1. flaga Australii Jason Doyle
161
2. flaga Polski Patryk Dudek
143
3. flaga UK Tai Woffinden
131
4. flaga Polski Maciej Janowski
122
5. flaga Polski Bartosz Zmarzlik 121
6. flaga Rosji Emil Sajfutdinow  117
7. flaga Szwecji Fredrik Lindgren 107
8. flaga Słowenii Matej Žagar 107
9. SVK Martin Vaculík  99
10. flaga Australii Chris Holder  85
11. flaga Polski Piotr Pawlicki  81
12. flaga Szwecji Antonio Lindbaeck  77
13. flaga Danii Peter Kildemand  60
14. flaga USA Greg Hancock  45
15. flaga Danii Niels Kristian Iversen  44
16. flaga Danii Nicki Pedersen    8

PARTNERZY

kibic-zuzla logozuzlowefotki-logo
WszystkoCzarne blog

Pomóż kontuzjowanym

KamilCieślar
DW43