KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Po sezonie 2019 bardzo namawiałem Hampela, aby przyszedł do Włókniarza. Był zainteresowany (...)  Powiedział jednak, że jest po rozmowach z Unią i zapewniono go, że będzie zawodnikiem podstawowego składu.

Marek Cieślak dla "PS"

KSMkrosnoPatrząc na to, co dzieje się w naszym żużlu, można się czasem zastanawiać na jakiej zasadzie przyznawane są, bądź nieprzyznawane, licencje poszczególnym klubom. Ta druga ewentualność właściwie nie wchodzi w rachubę, bo trzeba naprawdę mocno się postarać i wykazać dużą inicjatywą, żeby pozwolenia na start nie dostać. Na razie "udało się" to jedynie klubowi z Poznania, bo z powodu braku porozumienia z właścicielem stadionu (w kwestiach finansowych, rzecz jasna) "Skorpiony" nie dysponują dziś własnym torem. Jeśli dobrze przypomnimy sobie sytuację z grudnia 2011 i stycznia 2012 r., to okaże się, że gdyby komisja przyznająca licencje na poważnie podeszła do swojej pracy i zamiast prolongować kolejne terminy uregulowania zobowiązań po prostu zakończyła współpracę z niektórymi ośrodkami, to dziś mielibyśmy w Polsce co najwyżej dwie ligi.


Wszak problemy były w Tarnowie (choć akurat w tym przypadku był to efekt złej woli poprzednich działaczy, bo ten klub raczej trudno podejrzewać o brak pieniędzy), Częstochowie (zaległości finansowe), Zielonej Górze (brak zgody na użytkowanie stadionu), Gnieźnie (zaległości finansowe), Ostrowie (zaległości finansowe), Pile (zaległości finansowe), Krakowie (zaległości finansowe) czy Rybniku (zaległości finansowe). W tym ostatnim przypadku udało się ominąć prawo i zamiast spłacać zadłużenie, wykopano sprawdzony już w warunkach bojowych tunel ucieczki, powołując do udziału w rozgrywkach formalnie nowy klub. O Wrocławiu nie wspominamy, bo tam brak licencji w pierwszym terminie lub licencja warunkowa dziwią kibiców w takim samym stopniu jak śnieg w styczniu.

Ale wróćmy na drugoligowy grunt. Przypomnijmy sobie kłopoty w Pile - awans do pierwszej ligi był tam takim priorytetem, że zabrakło pieniędzy na uregulowanie zobowiązań, zarówno tych oficjalnych, jak i mniej oficjalnych (takie odniosłem wrażenie czytając wywiad z seniorem rodu Pawlickich). Ponieważ dziury w budżecie uniemożliwiły start w I lidze, więc uproszono o możliwość udziału w rozgrywkach drugoligowych, chociaż zgodnie z regulaminem takiej zgody być nie powinno. Okazało się, że zgoda jest, ale pod warunkiem zaakceptowania takiego rozwiązania przez wszystkie kluby drugoligowe. Kto najdłużej zwlekał ze zgodą? KSM Krosno, czyli drużyna, która niedawno została zawieszona przez GKSŻ, a chwilę potem, z medialnym przytupem, wycofała się z udziału w rozgrywkach.

I tak naprawdę, to dopiero tutaj zaczynają się jaja. KSM dostał licencję na starty w II lidze, choć prowadzone było wobec klubu postępowanie w związku z oszustwem, jakiego działacze z Krosna dopuścili się w ubiegłym roku. Przypomnijmy: Kenneth Hansen nie otrzymał pieniędzy za jeden mecz, więc pamiętając wcześniejsze problemy, postawił ultimatum - albo otrzyma pieniądze, albo nie pojedzie. Wypłaty oczywiście nie było, ale przecież - jak śpiewa zespół Raz.Dwa.Trzy - "Jestem Polakiem, mam na to papier i cały system zachowań". Hołdując temu sprytni krośnieńscy działacze zgłosili... zastępstwo zawodnika, wspierając się lewym zwolnieniem lekarskim. Dlaczego podjęcie właściwej decyzji w tej sprawie zajęło żużlowej centrali kilka miesięcy, skoro Duńczyk już kilka dni po meczu powiedział w wywiadzie jak się sprawy mają - to już pozostanie tajemnicą tych panów. Ważniejsze jest jednak coś innego. Kara za przestępstwo, a takim jest przecież oszustwo, wyniosła... 10 tys. (słownie: dziesięć tysięcy) złotych polskich. Śmieszna kwota, ale klub z Krosna nie był w stanie takich pieniędzy uzbierać i w związku z tym został zawieszony.

 Nasuwa się proste pytanie: jeżeli już w maju nad Wisłokiem nie było ani grosza, to jakim cudem "Wilki" dostały w ogóle licencję na starty? Krośnieńscy działacze szybko sobie wyliczyli, ile mogą "zaoszczędzić" i jeszcze szybciej wycofali zespół z rozgrywek, jednocześnie umożliwiając wszystkim swoim zawodnikom zmianę pracodawcy. Nie muszą im już płacić, a więc nie mają kosztów generujących największe długi. Znając życie, po sezonie wystąpią o licencję i pewnie ją dostaną. Najwyżej zmieni się nazwę i zarejestruje jako zupełnie nowy klub. Inni przetarli szlak. A zdegradować ich nie można, bo nie można spaść z drugiej ligi. Proste.

Pozostaje tylko jedno pytanie: jak musiało być krucho, skoro kwota 10 tysięcy złotych, jak twierdzą działacze, zabiła tę drużynę? Przecież nawet dla drugoligowego klubu jest to suma śmieszna. A zaraz za nim pojawia się kolejna, dla zwykłego kibica być może najsmutniejsza z tych wszystkich, kwestia: po co na siłę startować w rozgrywkach, skoro nie ma wychowanków, skład jest co roku montowany z "tego co się da", a pieniędzy mogłoby nie wystarczyć nawet na drużynę amatorską?

KSMkrosnoCzy pod każdą licencję w polskim żużlu podpięte są realne pieniądze? Co roku okazuje się, że tylko teoretycznie


W Polsce przepisy są tak dziwne , że nawet sami działacze nie potrafią ich stosować w praktyce. Zorganizowano nie tak dawno szkoleniowe sympozjum o tym, jak należy rozumieć przepisy dotyczące zgody lekarza na starty żużlowców w zawodach i kto może ją wydać. A kiedy sędzia zastosował to w praktyce, trybunał PZM... cofnął decyzję i po trzech miesiącach (sic!) okazało się, że walkower w Rawiczu, choć był orzeczony zgodnie z obowiązującym regulaminem, to jednak jest błędny. Jakaś kompletna paranoja. Sprawa znów dotyczy Victorii Piła i po raz kolejny decyzja jest po myśli tamtejszych działaczy. Żeby było śmieszniej, Kolejarz Rawicz musi teraz oddać 50 tys. zł pilanom za tenże walkower, chociaż to gospodarze ponieśli koszty związane z organizacją meczu. Meczu, który został odwołany zgodnie z obowiązującym regulaminem. Czy ktoś to rozumie?

I na koniec jeszcze jedna konstatacja. Brak pieczątki odpowiedniego lekarza kosztuje pięć razy więcej od jawnego oszustwa polegającego na przedstawieniu lewego zwolnienia lekarskiego. A co będzie jeśli "Niedźwiadki" nie mają już takiej sumy w kasie?

 

P.S. W kilka godzin po napisaniu tego artykułu zarząd klubu RKS Kolejarz RAWAG Rawicz poinformował, że w ramach protestu przeciwko decyzji żużlowej centrali nie poda awizowanego składu na powtórzony mecz z Victorią Piła, a w najbliższych dniach podejmie decyzję o ewentualnym wycofaniu drużyny z II-ligowych rozgrywek.

Korzystanie z linków socialshare lub dodanie komentarza na stronie jednoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych podanych podczas kontaktu email zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Podanie danych jest dobrowolne. Administratorem podanych przez Pana/Panią danych osobowych jest właściciel strony Jakub Horbaczewski . Pana/Pani dane będą przetwarzane w celach związanych z udzieleniem odpowiedzi, przedstawieniem oferty usług oraz w celach statystycznych zgodnie z polityką prywatności. Przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Po sezonie 2019 bardzo namawiałem Hampela, aby przyszedł do Włókniarza. Był zainteresowany (...)  Powiedział jednak, że jest po rozmowach z Unią i zapewniono go, że będzie zawodnikiem podstawowego składu.

Marek Cieślak dla "PS"

NAJBLIŻSZE ZAWODY W TV

 PGE Ekstraliga 2019
1. Fogo Unia Leszno 14
32
+188
2. Betard Sparta Wrocław 14 26 +69
3. Stelmet Falubaz Zielona Góra 14 20 +46
4. forBET Włókniarz 14 19 -24
5. MrGARDEN GKM Grudziądz 14 16 -2
6. Speed Car Motor Lublin 14 11 -54
7. truly.work Stal Gorzów 14 11 -70
8. Get Well Toruń 14 5 -153
 Nice PLŻ 2019
1. PGG ROW Rybnik 12 22 +110
2. Arged Malesa TŻ Ostrovia 12 18  -8
3. Car Gwarant Start 12 17  +6
4. Unia Tarnów 12 17 +16
5. Zdunek Wybrzeże Gdańsk 12 13 -32
6. Lokomotiv Daugavpils 12 11 -43
7. Orzeł Łódź 12 7 -49
2. Liga Żużlowa 2019
1. ZOOLeszcz Polonia Bydg.  12 26 +133
2. Power Duck Iveston PSŻ  12 23 +193
3. OK Bedmet Kolejarz Opole  12 21 +142
4. Wilki Krosno  12 14 -3
5. Euro Finannce Polonia Piła  12 13 -38
6. Stainer Unia Kolejarz Rawicz  12 8 -35
7. Speedway Wanda Kraków
 12 0 -392
 Klasyfikacja końcowa Grand Prix 2019
1. flaga Polski Bartosz Zmarzlik
132
2. flaga Danii Leon Madsen
130
3. flaga Rosji Emil Sajfutdinow
126
4. flaga Szwecji Fredrik Lindgren 105
5. SVK Martin Vaculík 95
6. flaga Polski Maciej Janowski
87
7. flaga Australii Jason Doyle 84
8. flaga Polski Patryk Dudek 79
9. flaga Słowenii Matej Žagar 78
10. flaga Danii Niels Kristian Iversen 77
11. flaga Rosji Artiom Łaguta
66
12. flaga Szwecji Antonio Lindbaeck
63
13. flaga UK Tai Woffinden 60
14. flaga Polski Janusz Kołodziej 57
15. flaga UK Robert Lambert 39
16. flaga Australii Max Fricke 36

PARTNERZY

kibic-zuzla logozuzlowefotki-logo
WszystkoCzarne blog

Pomóż kontuzjowanym

KamilCieślar
DW43