KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Woźniak Szymon2020Tor był dosyć przyczepny, ale jednocześnie bezpieczny. Najważniejsze, że taki był na całej szerokości. Za ten upadek nie można winić toru, Iversen zaliczył uślizg na wejściu w łuk, a tam było równo jak stół.
Szymon Woźniak dla Radia Gorzów

630x120

Ocena użytkowników: 5 / 5

Star ActiveStar ActiveStar ActiveStar ActiveStar Active
 

Lotto1985spartaWro- Tato, wziąłeś od mamy pieniądze? Jak my pojedziemy? Obiecałeś!
- Nie martw się, mam coś pewnie w kurtce.
Tato nerwowo przeszukiwał po kolei wiszące w szafie kurtki, palta, płaszcze, koszule a nawet wranglerową katanę z Pewexu - 20 zł, 10 zł, 5 zł, 20 zł, 10...
 - Widzisz? Możemy jechać! - nie krył zadowolenia.
Szybkie ubieranie i 6- minutowy spacer pospieszym krokiem na stację PKP; 50 minut jazdy pociągiem i jesteśmy we Wrocławiu. Teraz tylko w „9” lub „17” i jedziemy na żużel!



- Bileciki do kontroli! - głos "kanara" był zdecydowany, ale trzeba mu oddać, że miły.

- Gdzie masz bilet? Dawałem ci przecież! - tato wydawał się lekko zaniepokojony.
- Eee… chyba zjadłem - powiedziałem przeżuwając powoli papierową kulkę.
- Pan na Spartę? - "kanar" wydawał się już zupełnie życzliwy - To już Park Szczytnicki, wysiadajcie.

Kiedy wyszliśmy z tramwaju, udając się szybko przejściem podziemnym w kierunku kas, czułem to, co zapewne czują inne kilkulatki, wchodząc na basen lub na plac zabaw. Towarzyszyły mi „motyle” w brzuchu oraz ekscytacja i to wszystko pomimo... wszechobecnego zapachu uryny, który stanowił pewien stały krajobraz podziemnego tunelu w tamtych czasach. Drzewa w alei po minięciu bramy głównej wydawały się być tak monumentalne, że aż zapierało dech. Czy to wrażenia kilkulatka? Czy na „Olimpico” rzeczywiście tak jest? Tych kilkaset metrów odpowiednio nastraja. Idąc tą aleją, zawsze wspominam te czasy, niemal czuję zapach tamtej „starej Sparty” - Złotych Kasków, Mistrzostw Świata Par, drużynówki itp. To rodzi szacunek dla tego miejsca.

- Tato, a kupimy program?
- Bez programu nie ma zawodów, synu.
- A czemu nie kupiliśmy biletów?
- Zobaczysz.

Tato trzymając mnie za rękę, zdecydowanym krokiem zmierza ku wejściu na trybunę główną, gdzie stoją (uwaga!) mundurowi.
- Bilet jest? - pyta niemal dwumetrowy dwudziestolatek w mundurze LWP (Ludowego Wojska Polskiego - tak, było takie).
- Cześć! - odpowiada tato, wręczając mu podczas powitania 20-złotową monetę z Nowotką schowaną w dłoni.
- Aleeee.... - krzyczy młodzian, choć my już jesteśmy na schodach.
- Cześć! Cześć! - powtarza tato.
- Znałeś tego pana? - pytam naiwnie.
- A po co mam go znać? - śmieje się ojciec - i ani się obejrzałem a już zasiadamy na trybunie.

A tam wkoło ci sami goście co zawsze, koledzy taty: "Lalunia", Karol i inni.
- Cześć ku**wa macie! - słychać wchodzącego na trybunę "Dziadka" (suchy, starszy pan, dystyngowany, ale swojski, jak można zauważyć).
- Może dziś cóś pujadą? - zagaduje z wyraźnym kresowym akcentem, wyciągając paczkę papierosów "Marlboro" i częstując tatę oraz kolegów.
- Uuuuu, pan jak zwykle z klasą, skąd pan to palenie bierze?
- Córka za granicą… - odpowiada "Dziadek".

W głośnikach trzeszczy marsz grany do prezentacji. W obdartych skórach zmierzają pod  trybunę nasi bohaterowie: Zieja, Jasek, Jany, Kałuża, Zabawa i inni.
- Może bułeczkę, precelka? - pyta starszy pan w białym fartuchu sprzedający z koszyka  sobotnie (czyli wczorajsze) wypieki.

Zawodnicy robią na piechotę okrążenie toru. Trwa to dobrych parę minut; na całym stadionie jest kilkaset osób. Po dziesięciu minutach podjeżdżają do linii startowej. Koła nerwowo popychają biały materiał, nikt wtedy jeszcze nie słyszał o "taśmach". Silniki wchodzą na wyższe obroty, zielone światło - 3, 2, 1… START!

BruzdaPiotr
Piotr Bruzda przy swoim motocyklu ok. 1985 r. (zdj. z archiwum Autora)


***

 Niespełna dwie godziny później kilkuletni chłopczyk, trzymając za rękę ojca, pyta:
- Tato, a pójdziemy do parkingu?
- Czyli podobało się, co?
- No pewno!!! Tak jak ostatnio! A pójdziemy?!
- No jasne, chodź!

Robi się szaro, ale w parku maszyn zawodnicy wciąż jeszcze pakują swoje "graty" do podartych skórzanych toreb, dowcipkują, palą papierosy. Czy to możliwe, że jestem między nimi? Na  płocie wiszą plastrony, niektóre polepione plastrami. Pod motocyklami tłuste plamy oleju. Tato sadza mnie na "Jawę", robi zdjęcie. Wymienia parę zdań z zawodnikami.
- Tato, ty znasz zawodników?!
- To przecież normalni ludzie - uśmiecha się szeroko.
- A możemy wejść na tor?
- No pewnie, chodź!

Z trybuny wygląda wąsko, ale po przekroczeniu okalającej bandy to istne "lotnisko". Robimy rundę dookoła. Znajduję błękitne, celofanowe okulary na gumce. Tato potwierdza, że to zerwane przez zawodnika. Chowam je do kieszeni kurtki i jestem szczęśliwy.
- Tato, jedziemy do domu?
Szybkim krokiem zmierzamy na przystanek, mijamy chłopaków ze szkółki prowadzących „swoje” klubowe Jawy; niektórym szorują po ziemi łańcuchy. Potem przechodzimy obok "Balladyny", knajpki przy wylocie z alei bocznej "Olimpico". Na zewnątrz stoją mężczyźni, dyskutują i gestykulują.
- Tato, to był pan Jany?
- Możliwe, ale chodź bo „17-stka” jedzie...

Wskakujemy do tramwaju. W pełnym ścisku jedziemy 20 minut. Lecimy na 5. peron i jedziemy do domu.
- Mamusiu, ja już zawsze będę jeździł z tatą, mogę?
- Możesz synku, możesz.


Mojemu tacie.

Lotto

Korzystanie z linków socialshare lub dodanie komentarza na stronie jednoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych podanych podczas kontaktu email zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Podanie danych jest dobrowolne. Administratorem podanych przez Pana/Panią danych osobowych jest właściciel strony Jakub Horbaczewski . Pana/Pani dane będą przetwarzane w celach związanych z udzieleniem odpowiedzi, przedstawieniem oferty usług oraz w celach statystycznych zgodnie z polityką prywatności. Przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Woźniak Szymon2020Tor był dosyć przyczepny, ale jednocześnie bezpieczny. Najważniejsze, że taki był na całej szerokości. Za ten upadek nie można winić toru, Iversen zaliczył uślizg na wejściu w łuk, a tam było równo jak stół.
Szymon Woźniak dla Radia Gorzów

NAJBLIŻSZE ZAWODY W TV

 PGE Ekstraliga 2020
1. Fogo Unia Leszno 
14
28
+162
2. Moje Bermudy Stal Gorzów 14 21 +66
3. Betard Sparta Wrocław
14 20 +46
4. RM SOLAR Falubaz Z.G.
14 20 +25
5. Eltrox Włókniarz Cz-wa 14 19 +29
6. Motor Lublin 14 19 +56
7. MrGARDEN GKM Grudziądz 14 10 -102
8. PGG ROW Rybnik 14 2 -281
 eWinner 1. Liga 2020
1. eWinner Apator Toruń 14 29 +240
2. Car Gwarant Kapi Meble Budex 14 25 +67
3. Orzeł Łódź 14 21  +42
4. Zdunek Wybrzeże Gdańsk 14 17 -31
5. Unia Tarnów 14 15 -76
6. Arged Malesa TŻ Ostrovia 14 14 -75
7. Abramczyk Polonia Bdg. 14 11 -96
8. Lokomotiv Daugavpils 14 7 -71
2. Liga Żużlowa 2020
1. Wilki Krosno
 9 22 +235
2. OK Bedmet Kolejarz Opole  9 15 +65
3. SpecHouse PSŻ Poznań  9 9 -22
4. RzTŻ Rzeszów  9 8 -16
5. Metalika Recycling Kolejarz  9 8 -77
6. MSC Wölfe Wittstock  9 4 -185
 Klasyfikacja końcowa Grand Prix 2019
1. flaga Polski Bartosz Zmarzlik
132
2. flaga Danii Leon Madsen
130
3. flaga Rosji Emil Sajfutdinow
126
4. flaga Szwecji Fredrik Lindgren 105
5. SVK Martin Vaculík 95
6. flaga Polski Maciej Janowski
87
7. flaga Australii Jason Doyle 84
8. flaga Polski Patryk Dudek 79
9. flaga Słowenii Matej Žagar 78
10. flaga Danii Niels Kristian Iversen 77
11. flaga Rosji Artiom Łaguta
66
12. flaga Szwecji Antonio Lindbaeck
63
13. flaga UK Tai Woffinden 60
14. flaga Polski Janusz Kołodziej 57
15. flaga UK Robert Lambert 39
16. flaga Australii Max Fricke 36

PARTNERZY

kibic-zuzla logozuzlowefotki-logo
WszystkoCzarne blog

Pomóż kontuzjowanym

KamilCieślar
DW43