KALENDARIUM

POWIEDZIELI

KołodziejJanuszNie ma się co tłumaczyć. Dziś nie błyszczałem. Trochę mam problem na takich mniejszych torach.

Janusz Kołodziej po GP Polski (dzień później w lidze zdobył płatny komplet w Częstochowie)

bilety-WTSTuż przed Nowym Rokiem WTS ogłosił ceny biletów na sezon 2013. Pokrótce można by całość skwitować hasłem "o dychę więcej". Lub "plus 50%". Bo tak to mniej więcej wygląda, zwłaszcza na najpopularniejsze, najtańsze miejsca. W pierwszej chwili wydawało nam się, że to drukarski chochlik, który szybko zostanie sprostowany. Bo przecież w porównaniu do składu z sezonu 2012, i tak obiektywnie słabego, obecnie działacze zgromadzili taką pakę, że jak ruszy w bój... kamień na kamieniu nie zostanie. Ale mija kolejny tydzień, a chochlik ma się dobrze. Pierwszy wymierny efekt chyba już jest. Jak nam doniesiono, zakończony właśnie pierwszy (najatrakcyjniejszy) etap sprzedaży karnetów zamknął się sumą niespełna 100 sprzedanych kart wstępu. Nieprawdopodobne? Głowy nie damy. Za to bardzo prawdopodobne, i aż graniczące z pewnością, że cierpliwość kibiców, nawet tych najwierniejszych, ma gdzieś swoje granice. We Wrocławiu, zdaje się, za cel postawiono sobie w obecnym roku przetestowanie ich.

Chrzanowski2012Kto zanotował największą degrengoladę minionego sezonu? Tomasz Chrzanowski. Przynajmniej tak orzekliście. Gratulacji laureatowi nie składamy, nagrodę wyślemy DHL-ką. Może to zemsta rozgoryczonych spadkiem fanów Wybrzeża, ale odrzucając teorie spiskowe, trudno się z takim wyborem nie zgodzić. Nazwisko Chrzanowski w polskim speedwayu anonimowe nie było. Było raczej synonimem solidnego ligowca. A starsi górale wspomną, że ten  rzemieślnik swego czasu występował nawet w Grand Prix. I nie w przerwach na równanie toru. To on, a nie Bogdanows, Gafurow czy Suchecki miał ciągnąć Wybrzeże. Jak było - pamiętamy. "Chrzanek" walczył jak lew, ale głównie w listopadzie o swoje zaległe pieniądze. "Karę finansową powinni ponieść wszyscy, a 270 tys. zł nie wystarczyło mi na sprzęt" - perorował na spotkaniu z kibicami. Mamy wrażenie, że i 570 by nie starczyło. A wynik z finału IMP (0,0,0,0,d) mógłby widnieć w jego CV tuż pod nagłówkiem z datą 2012. Jako jedyny wpis. Niczego więcej nie trzeba.

PoloniaBdg2012Sporo było ostatnio o żużlu na drugiej półkuli. Taki teraz czas. U nas nic się nie dzieje i na dobrą sprawę na przełomie starego i nowego roku nikt szlaką nie żyje. A tam właśnie ruszyły Mistrzostwa Argentyny, jeszcze wcześniej tor w Bahía Blanca gościł najlepszych juniorów globu. Podśmiewujemy się czasami z tego żużlowego trzeciego świata. Jak tam muszą wyglądać treningi? Ktoś na mieście pożyczy polewaczkę, inny załatwi opony, szybka zrzutka na metanol... Kasa? Jaka kasa? Nie to, co u nas, w najlepszej lidze świata. No więc gdyby ktoś jeszcze chciał dorzucić się do spłaty zaległego wynagrodzenia dla bydgoskich juniorów, podajemy nr konta: 35132011172046548320000009. W tytule przelewu wystarczy wpisać „Darowizna na rzecz ŻKS Polonia Bydgoszcz”.

Tai trening29.06Zapowiadało się na koniec świata. Bo jeśli nie podpiszemy z Nickim, ani z nikim innym z czołówki Grand Prix to… koniec świata. Jeśli spadniemy po tylu latach walki o awans to… koniec świata. W niektórych miejscowościach nie ukrywano, że podjęto numeryczny dialog z apokaliptycznymi prorokami. 21.12.2012 godz 12.12. Magia liczb. Tylko sternicy nieobliczalni. W kilku miejscowościach koniec świata oficjalnie przesunięto.



JędrzejakwCzapceKadyrowa IMP2012Walka była zacięta jak o pilota w Święta, a argumenty po każdej stronie mocne. Najpierw prowadził Iversen, potem mistrz świata Holder, następnie wydawało się, że chociaż na tym skromnym poletku triumfalną pieczęć z szyldem 2012 odciśnie Nicki Pedersen, ale ostatecznie to polski rodzynek pogodził ich wszystkich. Tomasz Jędrzejak - to jego wybraliście Żużlowcem Roku. Tytuł na wyrost? Nie wydaje nam się. Na Jędrzejaka swoje głosy oddali nie tylko fani z Wrocławia czy Ostrowa. Dlaczego? Może dlatego, że każdego z wielkich, plebiscytowych rywali potrafił pokonać na torze, bezdyskusyjnie wygrał finał IMP, a utrzymanie Sparty w lidze to niemal jego autorski projekt. Ale może docenili kibice coś niewymiernego. Kiedy zimą wszyscy uczestniczyli w medialnej szopce, podbijali wartość nowych kontraktów, deklamując przy tym formułki o sentymencie do kolejnego miasta i klubu, "Ogór" zamiast wzorem innych wiać z tonącego okrętu, pozostał we Wrocławiu, przygotował się perfekcyjnie do sezonu, a potem, już jako kapitan, rozstawiał po kątach całą ligową czołówkę. W dodatku nie krzycząc w mediach o podwyżkę po drugim udanym meczu. Mało gadał, dużo robił. Zupełnie nie po polsku.

wesolych-swiat-bozego-nar1Tak tak, to już Święta. Nawet na naszym żużlowym poletku jakby ciszej. Echa kolejnych konferencji przebrzmiały, składy w zasadzie ustalone, nawet na nizinach śnieżek prószy. Ładnie jest. My już dziś dzielimy się z Wami wigilijnym opłatkiem. Czego życzymy? Zdrowia. Żebyśmy za rok spotkali się wszyscy w takim samym gronie. Tego przede wszystkim. Wszak wszyscy jesteśmy cząstką tej wielkiej żużlowej rodziny. Sportowo? Tutaj już każdemu indywidualnie. Żeby nikogo nie faworyzować, w porządku alfabetycznym:

Europa bierze sprawy w swoje ręce! Patosu przy tym jak przed czwartą krucjatą, naszymi bohaterami zostają Europejczycy: Hancock z Wardem, ale generalnie filmik spełnia swoją rolę. I chyba całkiem fajnie, że w ten konający od lat, nikomu niepotrzebny czempionat tchnięto nowego ducha. W tej starej formule byłby co najwyżej Matija Duh. Czy idea się obroni, nie wiemy. Dopóki będzie kasa, będą i chętne gwiazdy. Jak będzie duża kasa, zaczną nawet wychwalać IME pod niebiosa. Jeśli kasa się skończy, ponownie ujrzymy pojedynki Buscha z Condą, Voldrihem i Málkiem. Sam jednak fakt, że udało się stworzyć coś ambitnego zupełnie poza BSI, może żużlowi wyjść na dobre. Nasi monopoliści obrośli w piórka i zdałoby się nieco je przyciąć. Już wcześniej należało, i wyłącznie polskimi siłami, ale dobre i to. Czy są jeszcze inne plusy? Może Eurosport przekona się do żużla? I rozmiłowany w szlace weźmie kiedyś naszą I ligę - trzecią ligę świata. Bo sam fakt transmisji live na EURO z pewnością należy rozpatrywać w kategorii "plusów dodatnich". Ucieszą się też w Zielonej Górze. Może już podczas najbliższej konferencji usłyszymy, że chociaż ceny nie będą niskie, zainteresowanie już teraz przekracza wszelkie wyobrażenia i trzeba się spieszyć. Jeśli nie zabraknie wejściówek, to nawet byśmy się wybrali. Jako datę nieśmiało proponujemy 22 lipca. Mamy spore doświadczenie w zapełnianiu tego dnia imprez normalnie nie cieszących się przesadną popularnością.

We wtorek, w samo południe, wstrzymaliśmy oddech. Falubaz zwołał konferencję prasową (nr porządkowy 319/2012). Warto było czekać. Dowiedzieliśmy się, tzn. nam skazali, szto gonszczik Saszka Łoktajew (zwany dla niepoznaki z angielska "Alex Loktaev") jest Ukraińcem, a nie Rosjaninem. I to od niego zależy czy będzie nadal chciał być Ukraińcem, Rosjaninem lub nawet Polakiem. To efekt wycieczki na zieloną Ukrainę, która - wbrew insynuacjom mediów, które żądne sensacji zacytowały kilka dni temu słowa prezesa Jankowskiego ("bardzo poważnie rozważamy tę opcję") - nie dotyczyła wcale wysondowania możliwości szybkiego przyznania Łoktajewowi obywatelstwa, tylko kontraktowym rozliczeniom z zawodnikiem. W rublach transferowych. Wyjazd do Kijowa i spotkanie z ambasadorem były dodatkiem i znaczyły tyle, co spotkanie z Tomaszem Gollobem. Z którym nie rozmawiano, a pito kawę. Apelujemy do kolegów z "poważniejszych" mediów, by nie cytować słów zielonogórskich działaczy. A przynajmniej nie za często, bo ryzyko, że zostaną opacznie zrozumiane, wyrwane z kontekstu lub przeinaczone jest ogromne. A wtedy kolejna konferencja murowana. Po wczorajszej wiemy tyle, że Saszka zakochał się w Polsce i podoba mu się wszystko, w tym nasza demokracja. "Najbardziej w przejawie otwartych granic". Poza tym dowiedzieliśmy się, że Falubaz ma w swoim składzie juniora Zgardzińskiego, a gardzi dziennikarzami. Tymi nierzetelnymi przynajmniej. Którzy to są ci rzetelni? I gdzie pracują? Nieoficjalnie (totalnie nierzetelnie) ustaliliśmy się, że tacy zostają rzecznikami prasowymi. A Hampel? Jaki Hampel? Na H jest też Hanka Mostowiak.

Falubaz-konf18.12.2012

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

KołodziejJanuszNie ma się co tłumaczyć. Dziś nie błyszczałem. Trochę mam problem na takich mniejszych torach.

Janusz Kołodziej po GP Polski (dzień później w lidze zdobył płatny komplet w Częstochowie)

NAJBLIŻSZE ZAWODY W TV

 PGE Ekstraliga 2019
1. Fogo Unia Leszno 5
10
+66
2. Stelmet Falubaz Zielona Góra 5 8 +36
3. forBET Włókniarz 5 6 -2
4. MrGARDEN GKM Grudziądz 4 4 +4
5. truly.work Stal Gorzów 5 4 -10
6. Betard Sparta Wrocław 5 4 0
7. Speed Car Motor Lublin 5 2 -42
8. Get Well Toruń 4 0 -52
 Nice PLŻ 2019
1. PGG ROW Rybnik  5  8 +56
2. Arged Malesa TŻ Ostrovia  5 6 +18
3. Unia Tarnów  5 6 +8
4. Zdunek Wybrzeże Gdańsk  5 4 -26
5. Car Gwarant Start  4 4 -13
6. Orzeł Łódź  5 4 -4
7. Lokomotiv Daugavpils  5 2 -39
2. Liga Żużlowa 2019
1. Wilki Krosno  4 6 +38
2. OK Bedmet Kolejarz Opole  5 6 +27
3. ZOOLeszcz Polonia Bydgoszcz  4 5 -4
4. Power Duck Iveston PSŻ  3 4 +44
5. Euro Finannce Polonia Piła  3 2 -52
6. Stainer Unia Kolejarz Rawicz  4 1 -37
7. Speedway Wanda Kraków
 1 0 -16
 Klasyfikacja Grand Prix 2019 (po 1 z 11 rund)
1. flaga Polski Patryk Dudek
16
2.  flaga Szwecji Fredrik Lindgren
15
3. flaga Danii Niels Kristian Iversen 14
4. flaga Danii Leon Madsen
13
5. flaga Polski Bartosz Zmarzlik
10
6. flaga Szwecji Antonio Lindbaeck
10
7. flaga UK Rober Lambert
8
8. SVK Martin Vaculík 7
9. flaga Słowenii Matej Žagar 7
10. flaga UK Tai Woffinden 6
11. flaga Rosji Emil Sajfutdinow 6
12. flaga Australii Jason Doyle 5
13. flaga Rosji Artiom Łaguta 4
14. flaga Polski Janusz Kołodziej
4
15.  flaga Australii Max Fricke 3
16. flaga Polski Maciej Janowski
0

PARTNERZY

kibic-zuzla logozuzlowefotki-logo
WszystkoCzarne blog

Pomóż kontuzjowanym

KamilCieślar
DW43