KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Nie dyskutuję o numerze, jest mi to obojętne, co mam na plecach. Odbyliśmy spotkanie w klubie, szczerze porozmawialiśmy. Wiedzieliśmy po co jedziemy do Torunia. Pojadę też w SGP wśród elity.

Oskar Fajfer dla C+

WroclawMiastoSpotkan- Klocowa znowu ma nas w dupie - pieklił się pod kasą nr 4 starszawy gość w czapeczce Sparty. - Chodźmy pod bramę, i tak już czwarty wyścig - nawoływał swoich kompanów z kolejki.
Zielonogórzanie też nie mieli lekko. - Kupię u pani bilet na sektor gości? - Nie. - A gdzie kupię? - Nie wiem.

Tak było trzy dni temu ok. godziny 16:10 pod Stadionem Olimpijskim, gdzie w hitowym pojedynku Ekstraligi mierzyły się ekipy Sparty i Falubazu.

Skąd taka nerwówka? Pewnie stąd, że do pewnych rzeczy kibice są przyzwyczajeni. We Wrocławiu, odkąd świat światem, jeżeli mecz wyznaczony jest na godzinę 16:00, to znaczy, że o 16:00 można się spodziewać wyjazdu do prezentacji. Co znaczy, że ok. 16:15 ruszy juniorski wyścig. No, chyba, że transmisję zapowiedziała TVP, wtedy wiadomym, że o 16:10 mogą już jechać.

Tym razem Spartanie sprawili niespodziankę (zanim jeszcze zlali na torze Falubaz) i do prezentacji wyjechali punktualnie o 15:48. Niby błahostka. Ale dla okolicznych mieszkańców, kibicujących Sparcie nieraz i w trzecim pokoleniu, to oznaczało tyle, że ryk silników Dudka i Malitowskiego usłyszeli w drodze na stadion. A część "miastowych" jeszcze w tramwaju. Także kibice Falubazu w chwili inauguracji raczyli się spokojnie złotym trunkiem pod parasolami, rozmawiali, albo kupowali akurat bilety. Do pierwszego równania toru po 4. biegu, lekko licząc, przez każdą z pięciu kas przewinęło się przynajmniej 150 osób. Mało? To 750 widzów. A dacie głowę, że serio nikt wściekły nie wybrał piwa i "sektora VIP" za bramą maratońską?

Najlepsze, że ci, którzy grzecznie odstali swoje w kolejce, co rusz wściekli odchodzili spod kasy, bo... biletów, jakie chcieli już nie było. Jak to jest możliwe, że na 20-tysięcznym stadionie siedzi 5 tysięcy ludzi i brakuje biletów? I to w klubie, którego działacze od niepamiętnych czasów lamentują w mediach nad niską frekwencją. Twierdząc jednocześnie, że robią co w ich mocy, żeby ten stan rzeczy zmienić. Zadziwia nas to tym bardziej, że akurat mecze z Falubazem rokrocznie były dla wrocławskiego skarbnika czasem łatania budżetowej dziury. Często jedynym w sezonie.

Ale dla wielu przegapienie czterech biegów i nerwówka pod kasami to był dopiero początek wesołych przygód po wrocławsku. Ledwo zielonogórzanie usadowili się na wysokosci prostej startowej, gdzie urządzili swój sektor (ten tradycyjny, czyli pseudoklatka na wyjściu z drugiego łuku był zamknięty), do akcji ruszył spiker. "Usiądźcie! Nie zasłaniajcie tym, którzy chcą siedzieć! Zachowujcie się jak na gości w naszym mieście przystało" I wreszcie, co rozbawiło do reszty nawet miejscowych, płaczliwym tonem: "Nie niszczcie nam stadionu!".

To tam jest jeszcze co niszczyć?

Swoją drogą, komu niby kibice Falubazu mieli zasłaniać ten widok? Skoro byli tam sami, wyżej, niżej - wszędzie, i wszyscy zgodnie stali? Jak dalece nie rozumieć trzeba kibicowskiej natury, żeby rozśpiewanym wyjazdowiczom prawić takie mądrości? Równie dobrze pan z mikrofonem mógły ich poprosić o zaśpiewanie hymnu pochwalnego ku czci rządzącej partii i jej lidera. Efekt pewnie byłby ten sam. Na przyszłość proponujemy wrocławskim wodzirejom, żeby do repertuaru dodali jeszcze zakaz skandowania. A przynajmniej tego głośnego. Dlaczego akurat tak? Spójrzcie kiedyś w górę na koronie stadionu.

I na koniec najlepsze. Tekst miesiąca wrocławskiego krasomówcy. Tego starszego, gwoli ścisłości (Andrzej Malicki? Czesław Janusiak?), na pewno wszak nie tego młodego, wydzierającego sie wniebogłosy za każdym razem, kiedy na tor wyjeżdża Tooooomaaaaasz Jędrzejak (jak mu kiedyś jego własne dziecko na sektorze "zero" ogłuchnie, może dotrze doń, że przesada jest niewskazana). A więc spiker ów, ten sam, który tak namolnie uczył Falubazów kultury, od połowy spotkania zaczął ich instruować, że - uwaga - "kibiców gości prosimy o opuszczenie stadionu wyjściem nr 23 przed 15-tym biegiem. Powtarzam: wyjście numer 23 przed biegiem 15-tym". Pomyliło mu się, myślicie. Ale on to powtórzył ze sześć razy, w różnych momentach meczu! Dodając do tego coś o prośbie służb porządkowych.

Jedni się śmiali, inni pukali w czoło i żartowali, że na takim EURO musieliby wyjść przed konkursem karnych.

Korci dłoń, by napisać jeszcze o niespodziewanej przerwie, chyba 25-minutowej, w środku spotkania. Dobre 10 minut jeździły traktory, polewaczka, a potem... nic, cisza, żadnego komunikatu. Czeski film. Przerwie, dodajmy, po upadku Patryka Dudka, ale spowodowanej nie opatrywaniem juniora Falubazu, ale oczekiwaniem na powrót karetki ze szpitala. Drugiej karetki, bo jedna stała cały czas w parkingu. Czy tylko nam się wydaje, czy w meczu z Rzeszowem, po upadku ś.p. Lee Richardsona mecz kontynuowano, nic sobie nie robiąc z braku drugiej karetki? A pamiętacie to bezsensowne kółko, jakie zrobił kierowca "erki", zanim znalazł właściwą drogę wyjazdu z wrocławskiego skansenu? Dobrze, jeżeli wyciągane są wnioski, ale brzydko to wszystko pachnie. A ponieważ zginął ktoś bliski sercu każdego kibica, sprawy nie odpuścimy. Jednak o tym innym razem, odczekawszy na ostateczne ustalenia prokuratury.

P.S. Na koniec jeszcze taki drobiazg, bardziej z perspektywy fana Sparty niż Falubazu patrząc. Pan z mikrofonem poinformował widownię, że pomimo fantastycznej postawy ich żużlowcy nie spotkają się z kibicami "z powodu upału". No trudno. Chociaż ciut bezmyślnie, bo wyjście do kibiców, podarowanie trzech czapeczek, podpisanie autografów i zrobienie kilku fotek nie kosztuje aż tak wiele. A na pewno mniej niż pustawe od lat trybuny. A jak inaczej, do jasnej ciasnej, je zapełnić? Ale do rzeczy - jaka puenta? Ano taka, że mecz - jak wiemy - rozstrzygnął się już w przedostatnim wyścigu, więc ludzie "równo z gwizdkiem" poszli do domów. Po czym Spartanie... wyszli do kibiców. Przy pustych już niemal trybunach.
Momentami nie wiadomo, śmiać się, czy płakać.

 

Sparta-Falubaz1.072012013

"Niszczyciele stadionu", na swoim sektorze we Wrocławiu

 

Korzystanie z linków socialshare lub dodanie komentarza na stronie jednoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych podanych podczas kontaktu email zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Podanie danych jest dobrowolne. Administratorem podanych przez Pana/Panią danych osobowych jest właściciel strony Jakub Horbaczewski . Pana/Pani dane będą przetwarzane w celach związanych z udzieleniem odpowiedzi, przedstawieniem oferty usług oraz w celach statystycznych zgodnie z polityką prywatności. Przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Nie dyskutuję o numerze, jest mi to obojętne, co mam na plecach. Odbyliśmy spotkanie w klubie, szczerze porozmawialiśmy. Wiedzieliśmy po co jedziemy do Torunia. Pojadę też w SGP wśród elity.

Oskar Fajfer dla C+

Odwiedź nasze social media

fb ikonkaX ikonkaInstagram ikonka

Typer 2024 - zmierz się z najlepszymi!

Najszybsze żużlowe newsy

SpeedwayNews logo

NAJBLIŻSZE ZAWODY W TV

 PGE Ekstraliga 2024
1. Orlen Oil Motor Lublin  8 17 +124
2. Betard Sparta Wrocław  8 9 +34
3. ebut.pl Stal Gorzów  7 9 -46
4. Krono-Plast Włókniarz  7 7 +4
5. KS Apator Toruń
 8 6 -9
6. NovyHotel Falubaz  7 6 -22
7. ZOOLeszcz GKM Grudziądz  8 4 -84
8. FOGO Unia Leszno  7 3 -81
 Metalkas 2. Ekstraliga 2024
1. Abramczyk Polonia  7  10 +75
2. Innpro ROW Rybnik  6  10 +28
3. Arged Malesa Ostrów
 6  8 +16
4. Cellfast Wilki Krosno  7  8 +2
5. #OrzechowaOsada PSŻ  6  7 -12
6. Texom Stal Rzeszów
 7  4 -6
7. H.Skrzydlewska Orzeł Łódź
 7  4 -46
8. Zdunek Wybrzeże Gdańsk
 6  1 -57
Krajowa Liga Żużlowa 2024
1. Ultrapur Start Gniezno
 4  6 +18
2. Trans MF Landshut Devils  5
 6 -25
3. Unia Tarnów  4
 4 +37
4. Optibet Lokomotiv  5
 4 -7
5. OK Bedmet Kolejarz Opole  4  4 -20
6. PKS Polonia Piła  4  2 -3

Klasyfikacja końcowa SGP 2022

1. Bartosz Zmarzlik
166
2. Leon Madsen
133
3.  Maciej Janowski
106
4. Fredrik Lindgren 103
5.  Robert Lambert 103
6. Daniel Bewley
102
7. Patryk Dudek 102
8. Tai Woffinden 93
9.  Martin Vaculík
91
10. Jason Doyle 83
11. Mikkel Michelsen 82
12. Jack Holder 67
13. Max Fricke 52
14. Anders Thomsen 51
15. Paweł Przedpełski
29

PARTNERZY

kibic-zuzla logozuzlowefotki-logo
WszystkoCzarne blog

Pomóż kontuzjowanym

KamilCieślar
DW43